Mam Cassandra ,ale nie lubię mojego imienia dlatego wszyscy mówią na mnie Cassie. Jestem wysoką, szczupłą dziewczyną. Mam niebieskie oczy i długie, białe włosy. Mam 17 lat i chodze do pierwszej liceum. Nie jestem osobą jakoś szczególnie popularną, mam paczkę przyjaciół ,za których wskoczyłabym w ogień. Są to głównie znajomi z klasy,ale mój najlepszy przyjaciel Taylor to naprawdę wyjątkowy przypadek.
* Retrospekcja *
Jestem właśnie w drewnianym domku na jakieś kolonii. Dlaczego moja mama wysłała mnie do lasy razem z bandą idiotow?! A no tak, przecież ciągłe siedzenie przed telefonem nie jest korzystne dla jedenastolatki. Dużo lepiej będzie szwędać się po lesie i siedzieć przy ognisku, którego zapach jest szczególnie nie do wstrzymania.
Co ja będę tu robić przez dwa tygodnie ? Wszyscy już śpią, a ja jedyna myślę jak się z stąd urwać. Musiałabym nieźle coś przeskrobać,ale w sumie dla chcącego nic trudnego. Postanowiłam za kraść się do szkolnej stołówki i trochę "urozmaicić" jedzenie. Po cichutku weszłam do środka i prędko skierowałam się do kuchni. Ale kiedy weszłam do pomieszczenia zobaczyłam bruneta wrzucającego patyki do gulaszu.
Kiedy tylko mnie zobaczył chyba wystraszył się rzucił za siebie wszystkie swoje "materiały" - roześmiałam się na ten widok.
- A ty z czego się cieszysz?
- Z twojej miny kiedy weszłam. Czemu to robisz?-zapytałam nareszcie się uspokajając.
- Bo chcę się stąd wyrwać. Zresztą idź porób coś, nie wiem szukaj ślimaków, bo ja jestem zajęty.
-Wiesz jestem z przymusu mojej matki, więc chętnie ci pomogę.
-Dlaczego myślisz, że potrzebuję pomocy, hmm?
- Bo na pewno nie wiedziałeś, że Joe trzyma w swojej torbie sztuczne pająki, które idealnie przydałyby się do estetyki całego dania.
- To co my tu jeszcze robimy, wskaż drogę... Tak, a propo jestem Taylor.
I tak zaczęła się nasza przyjaźń.
YOU ARE READING
Mój przyjaciel wilkołak
WerewolfZnają się od dziecka, ona zawsze mu się zwierzała ,a on zawsze jej pomagał. Taylor i Cassie, przyjaciele na całe życie, szczęśliwi, pewni siebie i szczerzy... Ale czy do końca ?
