Rozdział 1

4 0 0
                                        

Była godzina 22.30 a ja ciągle słyszałem trzaski i huki. To nic dziwnego gdyż moja mama miała urodziny. Godzinę później w końcu usłyszałem ciszę. Co nie trwało długo! Słyszałem teraz turlający się głaz. Był ogromny zastanawiałem się kto go zrzucił. W końcu dotarło do mnie, że nikt gdyż był on tak wielki i tak duży, że spychacz ledwie go, by zepchnął! Poczekałem chwilę i gdy rodzice już zasneli wybiegłem za głazem. Biegłem i biegłem wydawało mi się, że ten bieg nie będzie miał końca. Nagle zatrzymał się przed jaskinią w kształcie twarzy. Jaskinia była ogromna. Po obu stronach miała kaktusy. W środku miała trzy korytarze oraz tabliczkę z namisem ,,Tylko jeden korytarz prowadzi do zbawienia reszta do śmierci" . Wybrałem środkowy korytarz ze złotym obramowaniem i czrną różą na środku. Nagle z wielkim hukiem otworzyły się emeraldowe drzwi. I przede mną ukazał się długi ciemny korytarz. Wyjścia nie było! Obejżałem się za siebie czy nic za mną nie idzie. Szłem, szłem i szłem, aż dotarłem do komnaty. Drzwi były złote i miały na rubinowe wzorki w kwiaty. Usłyszałem cichutki głosik. Krzyknołem!

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Oct 23, 2016 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Tajemny Głaz- Czas ZemstyStories to obsess over. Discover now