Wstałam z łóżka i odruchowo spojrzałam na godzinę.
Ugh, czy ja naprawdę muszę się wszędzie spóźniać? Była 8:50, czyli rozpoczęcie roku za 10 minut.
Świetnie, no po prostu wspaniale, nie dość że Idę do nowej szkoły w obcym kraju (Korei) to jeszcze się spóźniam, no lepiej być nie mogło. Szybko włożyłam na siebie jakąś białą bluzkę, czarne rurki z przetarciami na kolanach oraz czarne vansy, włosy postawiłam rozpuszczone, pomalowałam lekko oczy i wybiegłam do szkoły, była 9:05, Super.
Weszłam do szkoły i zaczęłam kierować się na salę gimnastyczną, może uda mi się przejść do klasy niezauważalnie? I nagle huk, no oczywiście, nie byłabym sobą gdybym nie przewaliła się o kable. Na moje nieszczęście wszyscy obrócili się w moją stronę, a ja spaliłam buraka.
-Hm, zgaduje, że to ty jesteś tą nową uczennicą z Angli, prawda? -Spytała dyrektor po Koreańsku
Uf, na szczęście uczyłam się Koreańskiego przez jakieś 3 lata, więc mogłam swobodnie się komunikować z otoczeniem.
-Tak, to ja - Powiedziałam wstając -Stało się coś?
Dyrektorka popatrzyła na mnie jak na przybysza z innej planety, hehe. Uśmiechnęłam się i podeszłam do reszty klasy, a dyrektorka kontynuowała swój jakże ciekawy wywód
-Ej, nowa- poczułam jak ktoś ciągnie mnie za bluzkę, odwróciłam się energicznie, zbyt energicznie i znowu się potknęłam, tym razem o swoje nogi. No bez przesady. Nagle poczułam że ktoś mnie złapał, spojrzałam na niego, był nawet przystojny.
Podziękowałam chłopakowi na co on się uśmiechnął, jeju jaki on był słodki.
- Jestem, Jeon, ale mów mi Jungkook. A ty?
-Alex
-Widzę, że lubisz się potykać - zaśmiał się
- Ta, to jest już normą.
-Może oprowadzić cię po szkole? - poruszył ponętnie brwiami
-Nie, dzięki, sama się oprowadzę.
Jest to moje pierwsze ff, także mogą pojawić się błędy itp. Mam jednak nadzieję, że książka się wam spodoba. :)
ESTÁS LEYENDO
Enemies || BTS
FanfictionŻycie Alex zmienia się o 180° gdy ta przeprowadza się do Korei z powodu pracy ojca. Jak potoczą się losy dziewczyny gdy spotka ona postrach szkoły - BTS?
