Kazu przyszedł do wigwanu z usmiechem na twarzy.
- Cześć- powitał Samante, która jadła jablko. - Alvaro nauczył się strzelać z łuku.
- Naprawdę? W takim młodym wieku?- zdziwila się dziewczyna- on ma dopiero 9 lat.
Chłopak wziął jablko, ale powstrzymał się robiąc gryza.
- Samanto czy cos ci jest?- zaniepokoił się Kazu- spuchlas na rekach, nogach i twarzy.Odłożył jabłko i wyszedł na dwór poszukać Olafa. Kiedy go znalazł opowiedzial mu o wszystkim.
- Mowisz, że spuchla...- Olaf zastanawiał się co to może byc, bo jest lekarzem. - Może ugryzla ja jakas mucha.
- Ale to nie w jednym miejscu, tylko w kilku.
- Dobrze zastanowie się nad tym. Idź do wigwanu, przygotowac jej ciepły koc i gorące kakao. Niech odpoczywa. Proszę to masc, która powinna pomoc na opuchlizne.
Kazu wziął tubke i pobiegł do domu.
- Samanta! Samanta!
Nikt się nie odezwał. W kuchni nikogo nie było. W salonie tez nie. Wszedł do pokoju siostry i...
Samanta leżała na podłodze. Zemdlala. Z nosa leciała jej krew. Teraz nie miała opuchlizn tylko wrzody i liszaje. Kazu był przerazony. Nigdy nie widział takich przerarzajacych luckich konczyn. Próbował ja obudzić ale na darmo. Położył ja na lozku.
YOU ARE READING
Indianie
AdventureSamanta ma brata, który jest indianinem. Kazu zauważa dziwne objawy i twierdzi ze to Saguarownica. Aby dziewczyna wyzdrowiała Kazu musi odnaleźć rzadki kwiat Saguaro. Wyrusza z indianinami w podróż która jest pełna niebezpieczenstw
