PIĄTEK, 30 marca 2014

86 7 2
                                        

-Wynoś się stąd! Ty niczego nie rozumiesz!!! - krzyknęła i rzuciła książką, która odbiła się od ściany kilka centymetrów od jego głowy.

-Masz rację! Niczego nie rozumiem! Czemu nie możesz nawet z nimi porozmawiać?! To chodzi o twoje życie! - gniew wypełniał jego oczy.

-Moje życie jest takie jakie powinno być! Bezpieczne z przyszłością, a nie takie jakie macie wy! Trzeba na wszystko zapracować, a nie obijać się i chlać do rana!

-Ach tak?! Masz rację! My nic nie robimy! Ty tylko jako jedyna pracujesz na to co chcą twoi rodzice! Nie masz żadnych marzeń, bo oni wmawiają ci swoje! - wykrzyczał, a po jej policzkach spływały łzy. - To twoje życie. Nie pozwól, by inni za ciebie decydowali - wyszeptał tak cicho, że nawet zaskoczył sam siebie. Wpatrywał się w nią po raz ostatni. W tą małą, niewinną istotę, w której do nieprzytomności się zakochał. W jej głębokie niebieskie oczy, w jej rumiane policzki i włosy lekko opadające na ramiona, skórę tak jasną jak porcelana, ciało zaokrąglone tam gdzie powinno być i palce tak zręczne w malutkiej dłoni, które dotykały delikatnie jego twarzy. Zamknął oczy i skierował się do drzwi. Gdy już miał wychodzić zostawiając za sobą najważniejszą osobę w jego życiu westchnął i wyszeptał tylko:

-Zrób wszystko co chcesz, ale przemyśl to, żebyś w przyszłości nie żałowała. Czas przemija i nigdy nie można go odzyskać. - I już go nie ma. Została sama w pokoju, w którym wszystko się zaczęło i wszystko skończyło.

Looking For HappinessOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz