Razem z przyjaciółką zeszłyśmy  z boiska i stanęłyśmy obok budynku, o który się oparłam. Gdy On nas zobaczył podszedł i stanął po mojej lewej stronie. Przez ubranie czułam jego delikatny dotyk na boku i pośladku. Zachowywał się, jakby żadne granice przestrzeni osobistej nie istniały.Rozmawialiśmy bez problemu, jakby to była dla nas rutyna. Zwykła gadka o wszystkim i o niczym. Cały czas patrzyłam się przed siebie, a on nie odwracał wzroku od mojej twarzy. Nawet nie zauważyłam, kiedy moja przyjaciółka odeszła zostawiając nas samych. Objął mnie, chwytając swoją lewą dłonią moje prawe przedramię. Czułam jego przyjemne ciepło i chciałam, żeby ta chwila trwała wiecznie. W tym momencie obudziłam się. Leżałam na prawym boku obejmując się lewą ręką...

SnyOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz