PROLOG
"Z każdego kąta żałość człowieka ujmuje, a serce swojej pociechy darmo upatruje"
Jan Kochanowski
Tren VIII
To był ich koniec. Doskonale o tym wiedzieli, kiedy ogień pochłonął główną klatkę schodową, która prowadziła prosto do drzwi. Ich jedynej drogi ucieczki.
Byli w pułapce, zewsząd otoczeni ogniem. Żar bił od tego żywiołu, a oni w popłochu szukali wyjścia. Byli niczym przestraszona zwierzyna, która uciekała przed myśliwym. Teraz to oni byli ofiarą.
Rudowłosa kobieta mocniej ścisnęła rękę męża, szukając u niego otuchy. Ale jej nie znalazła. Był chłodny niczym lód.
Zero uczuć, zero emocji.
-- Hellawes!
W jej głosie było słychać ból. Ból, który rozdzielał duszę na dwie części.
Kobieta była w szoku. Zapomniała o jej sercu, o własnym dziecku.
Puściła dłoń męża i podnosząc suknię po kolana, pobiegła w kierunku wierzy. Do komnaty swojej córki.
Miłość ma nie jedno imię. Miłość ma różne oblicza. Jedna to miłość między kobietą a mężczyzną. Druga zaś to ta matczyna.
Płacz dziecka z każdym krokiem stawał się coraz głośniejszy.
-- Tu jesteś, kochanie... - szepnęła z ulgą, biorąc ją na ręce.
To wszystko miało być końcem.
Ich końcem.
Płomień niczym cichy zabójca zbliżył się do kobiety, gdy ta tuliła do piersi swoją córeczkę.
I wnet pochłonął ich.
Zabójca z Miasta Krwi.
^^^^^
Mamy już prolog. Tą piękną okładkę wykonała yenneferslut . Dziękuję <3 .
CZYTASZ
Eileen
FantasyGdy w tajemniczych okolicznościach dochodzi do zniknięcia króla, a władze przejmuje jego przyrodni brat, mieszkańcy miasta zaczynają coś podejrzewać. Jednak miarka przebiera się, gdy znikają najbliżsi ludzie starego króla, w tym ojciec głównej bohat...
