Katastrofa

28 3 1
                                        

Lot był spokojny. Ludzie obok mnie zachowywali się normalnie. Tak jak ja. Nie wiedzieli co się stanie za dziesięć minut. Jak teraz o tym myślę to mówię sobie że już nigdy nie wsiąde do żadnego cholernego samolotu. Następne kilka minut przedstawiało się turbulencjami. Czuć było obawę. Dwie minuty przed katastrofą coś hukło w silniku po prawej. Pasażerowie popadli w panikę. Zachowałem zimną krew. Nagle zaczęliśmy tracić wysokość. Od niechybnej śmierci dzieliły mnie sekundy. Samolot grzmotnął o ziemię. Uderzyłem głową o fotel przede mną i straciłem przytomność.

Las ZaginionychMga kuwentong kahuhumalingan mo. Tumuklas ngayon