Historia wydarzyła się ok. 10 lat temu. Była niedziela, wszyscy szykowaliśmy się do Kościoła. Ale najpierw musieliśmy zjeść śniadanie. Tak więc, mama zrobiła waniliowy budyń i zawołała nas, abyśmy przyszli odebrać swoją porcję. Po rozdaniu, wszyscy się rozeszli do pokoi, a ja w tym czasie czolgalam się po schodach z tym budyniem w ręku. Gdy już weszłam na górę usłyszałam jak ktoś mnie woła z dołu i biegłam w stronę schodów. Nagle stąd ni z owad poplataly mi się nogi i stracilam równowagę. To było mniej więcej coś takiego:
Bum, bum, bum ,bum, bum i chlap!
Moja głowa wylądowała w talerzu z budyniem. Po całym zdarzeniu przyszła moja mama i wzięła mnie do kąpieli.
CZYTASZ
Rodzinne opowieści
RandomKsiążka zawiera prawdziwe wydarzenia z mojego dzieciństwa. Wszystkie opowieści są prawdziwe i w 100% autentyczne. Zapraszam do przeczytania!
