Rozdział 1

632 43 7
                                        

Obudziłam się dzisiaj rano, dokładnie o 7:00. Nastał dzień... Którego nigdy nie chciałam... Dzień Smierci moich rodziców. Do tego, obudziłam się totalnie w innym miejscu. Tam gdzie się obudziłam było wszystko kolorowe (niebiesko-żółto-różowo-biało-czerwono-fioletowe). Nie poznałam tego miejsca... Nagle przyszedł ktos, kto mi wszystko objasnił (trochę po hasmku ale wyjasnił) [XD ;D P.S TO DOPISKA OD AUTORA B)]. Do pokoju wszedł chłopak, blądyn... Zielono-oki wysoki Facet. Na oko miał z 16/17/18 lat.

-Grrrr... I po co ty tu jestes? Szczerze? Pff... Mam w dupie, że ty tu jestes (#Wszystkie wyjasnienia xd).

-O co ci chodzi? Kim ty jestes? Gdzie ja jestem?

-Kochana... -Chłopak się lekko zasmiał (z ironią ) - Mnie nie znasz? Pfff... Chyba nie wszystkie dziewczyny oglądają... - Przerwałam mu krzykiem.

-CO TY SE KURDE MYSLISZ?! MYSLISZ, ŻE CO?! JESTES FAJNY ?! TO SIĘ MYLISZ DEBILU! GDZIE JA JESTEM, KIM TY JESTES I CO JA TU DO CHOLERY ROBIĘ?! ODPOWIESZ MI CZY TO TAKIE TRUDNE ?! - Nie wytrzymałam i prysłam. Chłopak znów się zasmiał z ironią.

-Kotku, bo jeszcze Ci nerwy pękną. Mów mi Adrien :) - Lekko się usmiechnął po czym wyszedł z pokoju. Nagle usłyszałam głęboki kobiecy głos.

-Marinette! Chodź tu na chwileczkę! - Zeszłam po schodach do kuchni (szczerze nie wiem co to jest, nigdy nie widziałam takiego dużego domu). - I jak? Podoba Ci się nowy Pokój? - Kobiecy głos powrócił.

-Eeee... Yyyyyy... Emmmm... No ... Ten no .. E... - Jąkałam się, nie wiedziałam co jej odpowiedzieć . Nagle usłyszałam znany, znienawidzony głos.

-Nie jąkaj się tak. Mamo Marinette się podoba pokój, mówiła mi - Chłopak posłał mi spojrzenie po czym wrócił do pokoju.

-Mogę już isć do pokoju? - Wyjąkałam.

-No tak, ale tylko chcemy Ci się przedstawić. Twoja Rodzina zastępcza :) Ja jestem Lily, a mój mąż to Gabriel :) Mam nadzieję , że Ci się tu spodoba. - Kobieta zakończyła rozmowę. Zapomniałam o tym co miałam się spytać. Szybko przyszłam do pokoju, jednoczesnie myląc go z pokojem Adriena. Podczas gdy go nie było w pokoju (pewnie do kibla poszedł). Usiadłam na łóżku, po czym pogrążyłam się w książce. Przez godzinę czytałam książkę. Dopiero gdy skończyłam zauważyłam, że pomyliłam pokoje. Szybko wybiegłam. Mam nadzieję, że nikt mnie nie widział.

-POCZEKAJ! Co ty robiłas w MOIM pokoju? - Usłyszałam znienawidzony głos.

-Eeee... Ja.. Ten... No... Ja... Emmm... Ja - Postanowiłam się poddać i wrócić tym razem do dobrego pokoju. Jednak ja to taka pierdoła i znowu pomyliłam pokoje... Tym razem SYPIALNIE mojej ,,tymczasowej rodziny,,. Tego też nie zauważyłam. Znowu wzięłam książkę (tą samą). Tym razem czytałam 2 godziny. Był to mój błąd. Gdy skończyłam czytać zastałam w drzwiach stojącego patrzącego się na mnie Adriena. Chłopak zamknął sypialnie na klucz, który dał do jakiejs półki. Za jednym zamachem rzucił się na łóżko mamrocząc cos pod nosem.

-Mmmm.. - Lekko się przestraszyłam, nie wiedziałam co on chciał mi tym przekazać. - Kochana... Wiesz, że mi się podobasz od same... - Przerwałam (Tak lubię przerywać ;'D)

-Co ty mi cholera robisz ty psycholu?! - Wreszcie to powiedziałam (jestem z siebie dumna B))

-Księżniczko nie denerwuj się... I tak stąd nie wyjdziesz więc pozwól mi dokończyć... Otóż podobasz mi się od początku, a teraz zabawmy się - Za pierwszym razem nic nie zrozumiałam. Debil mamrotał... Lecz potem zrozumiałam o co mu chodzi.

-Jesli myslisz, że będę się z tobą pieprzyć to się grubo mylisz... A teraz... OTWÓRZ TE CHOLERNE DRZWI BO JAK NIE TO!!! ... Chwila... Gdzie mój telefon! TY PSYCHOLU... ODDAWAJ MI TELEFON! - Lekko się przestraszyłam szybko zaczęłam szperać po szufladach. Nigdzie nie znalazłam kluczy. Na szczęscie w ostatniej mili sekundzie otworzyłam tą własciwą. W sekundę zabrałam kluczę. Szybko podbiegłam pod drzwi, otworzyłam i wyszłam. Gdy byłam już za pokojem (na przeciwko) Usłyszałam głos Adriena.

-I tak Cię zdobędę ! - Krzyknął, po czym zamknęłam drzwi. 

-Hehe. Następnym razem napisz sobie na drzwiach ,,Pokój Marinette, nie wchodzić!,,.- Powiedziała Tikki

-Tyyyy! Dobry pomysł!



I jak się podoba pierwszy rozdział? Wiem... Powinnam zrobić prolog... Ale Szczerze? Nie chce mi się . Szczerze przepraszam za błędy lub wiele Emotikonek. Ale i tak...

Czytałes/as? - Gwiazdka + Kom

Me&You Hikayelerin yaşadığı yer. Şimdi keşfedin