Wszystko zaczęło się tego felernego wieczoru, wtedy właśnie postanowiłam wyjść wraz z moją -jak się potem okazało fałszywą- przyjaciółką do klubu. Mogłam jak zwykle wrócić do domu, przeczytać następny rozdział mojej ulubionej książki podczas zażywania wieczornej kąpieli i spokojnie pójść spać. Nie wiem dlaczego postąpiłam inaczej... Miała być to najlepsza noc mojego życia...
Może się przedstawię, jestem Aniela Auror. Pierworodne dziecko Claudii i John'a Auror. Chodzę do liceum. Okres "buntu" -mam nadzieje- dawno przeszłam. Jestem uprzejma i mogę nawet powiedzieć, że całkiem pracowita. Jeśli roznoszenie ulotek co weekend i dorabianie w zakładzie kosmetycznym mamy jako manicurzystka można nazwać pracą. Powiem szczerze, że za kieszonkowe i comiesięczną wypłatę nie narzekam, że nie mam się w co ubrać. Mimo wszystko jestem jakby to ujęli ludzie w moim wieku... "dość nudna". Noszę duże, czerwone okulary, zwykle się nie maluje, a włosy upinam w niechlujny koczek. Nie mam przyjaciół, dwie najlepsze koleżanki w zupełności mi wystarczają. Od niedawna trzymam z dość popularną i nie do końca grzeczną dziewczyną z równoległej klasy - Anną McQueen. Zapewne każdy zna obraz najpopularniejszej sexbomby w szkole, najpewniej miał ją już każdy chłopak, ale ona sama twierdzi, że jest dziewicą i na dodatek za wszelką cene chce mi "pomóc" znaleźć chłopaka, być bardziej lubianą niż jestem i tak dalej. No dobrze to musi wam wystarczyć... Przejdźmy więc do owego wieczoru, w którym wszystko miało się zmienić.
Za początek mojej wieczornej przygody, a raczej koszmaru można uznać fakt, że Ania nie wzięła ze sobą portfela. Wyszło na to, że dzisiaj ja płacę za wszystko, ale nie miałam z tym większego problemu. Wysokie wynagrodzenie w pracy i spore oszczędności plus kieszonkowe pozwalały mi raz na jakiś czas "zaszaleć", a że tego wieczoru zrobiłam to po raz pierwszy, fundusze były praktycznie nieograniczone.
-Aniołku! -bo tak właśnie na mnie mówiła Anna- Chodź szybciej - powiedziała i pociągnęła mnie za rękę.
Ku mojemu zdziwieniu zamiast wejść po prostu przez bramkę klubu Anka poprowadziła mnie tylnym wejściem. Popchnęła metalowe drzwi i po chwili byłyśmy już w środku, w którym panował półmrok i okropnie śmierdziało wódą... ale nie traciłam nadzieji, że ten wieczór zakończy się dla mnie szczęśliwie. Kiedy podążając za cieniem swojej towarzyszki wąskim, i jakby niekończącym się korytarzem, usłyszałam za sobą kroki. Włączyłam latarkę w telefonie i jak najszybciej umiałam poświeciłam na droge, którą przyszłyśmy. Nikogo tam nie było. Po chwili zobaczyłam, że Anka także zniknęła, zostałam całkiem sama... odwróciłam się na pięcie i ruszyłam w stronę wyjścia, a tak przynajmniej mi się wydawało... Otworzyłam jakieś drzwi i weszłam w następny czarny korytarz. Po kilku krokach, znowu kogoś usłyszałam, jednak tym razem biegł on przede mną. Niestety kroki ucichły, zanim zdążyłam kogokolwiek zobaczyć...
-Kiedy to się skończy!?- pomyślałam.
Szłam coraz szybciej i dalej bardziej przerażona niż kiedykolwiek. Po długim spacerku natknęłam się na drzwi. Były ciężkie i pomalowane na czarno. Otworzyłam je mocnym pchnięciem i poczułam strzykawke wbijającą się w moją szyję. Padłam jak sparaliżowana. Jedyne co pamiętam to oślepiające światło latarki i głos którego nigdy wcześniej nie słyszałam.
parę godzin później
Nie wiem ile spałam, ani kto mnie zaatakował, ale pamiętam strach jaki czułam od wejścia do klubu, do otwarcia tajemniczych drzwi, dalej była obojętność. Śnił mi się w kółko ten sam sen. Wysoki mężczyzna bez twarzy, w kapturze, biegnie, jakby przed kimś uciekał. Wtedy z łatwością dogania go niska blondynka. Słychać warczenie. Powala go na ziemię i rozszarpuje szyję...zębami. Wszędzie jest krew. Wszytko to widzę z perspektywy ttzeciej osoby. Nic nie mogę zrobić. Siedzę w bezruchu, to wszystko dzieje się tak szybko. Kiedy wreszcie mogę się poruszyć, pod moim ciężarem łamie się mała gałązka. Ale skąd się tam wzięła. Kobieta odwraca się i podbiega do mnie. Czuję strach, ale nie próbuje uciekać, a ona dysząc wgryza mi się w szyję. Czuję jak cała krew wypływa ze mnie i zostaje pochłonięta przez tę bezduszną istotę z czarnymi otworami zamiast oczu, a przed moimi oczami robi się ciemno, a ciało odmawia mi posłuszeństwa. Potem cały horror zaczynał się od nowa. Otwieram oczy i widzę tego samego mężczyznę. On wstaje, zakłada kaptur i biegnie dalej...
a/n: Jestem tu nowa i mam nadzieję, że spodoba wam się to co piszę. Jeśli będzie was trochę więcej, będę systematycznie wstawiała kolejne części.
Do zobaczenia wkrótce:D
YOU ARE READING
White cuspid - the last thing that I saw in my life PL
FantasyPołączenie serialu "Teen wolf", filmu "Więzień Labiryntu" i już wkrótce wątkami z serialu "Pamiętniki wampirów". Moim zdaniem to wybuchowe połączenie warte uwagi opowiada o nieszczęśliwej przygodzie jaka przytrafiła się młodej dziewczynie która doty...
