-Świetnie...jak zwykle to ja muszę chodzić na zakupy.-pomyślałem.
Po chwili byłem już w centrum handlowym, spojrzałem na listę zakupów:
-mleko bananowe
-słuchawki
-jajka
-chleb
-wołowina
-kilka T-shirt'ów
Westchnąłem i ruszyłem w stronę spożywczego, a potem elektronicznego, następnie poszedłem do naszego ulubionego sklepy z ubraniami.
Rozejrzałem się i podszedłem do wieszaka z koszulkami, jednak to nie one przyciągnęły moją uwagę...
Kilka metrów przede mną stał chłopak na oko trochę wyższy i młodszy ode mnie, miał na sobie czarne podarte rurki, czerwone trampki, biały T-shirt z nadrukami i przetartą kurtkę dżinsową, miał też skórzane bransoletki i naszyjnik z srebrnym kluczem.
Lecz moją uwagę przykuły jego włosy były w odcieniu jasnego blondu z jasno różowymi końcówkami i te zielone kocie oczy.
Chyba zauważył że się na niego gapię, bo odwrócił się i wlepiając we mnie te piękne oczy uśmiechnął się promiennie i podszedł do mnie, zatkało mnie on był po prostu niesamowity.
-Cześć-zaczął i wyciągnął do mnie rękę.
-Cześć jestem Jonghyun- powiedziałem ściskając jego delikatną dłoń.
-A ja Kibum ale mów do mnie Key-dokończył i uśmiechnął się jeszcze szerzej pokazując rządek swoich bialusieńkich zębów.
-Przepraszam-wydukałem a on przekrzywił głowę zdziwiony.
-Ale za co ty mnie przepraszasz?-zapytał.
-No za to że się na ciebie tak gapiłem-odpowiedziałem.
-Daj spokój to nic takiego przyzwyczaiłem się-powiedział i puścił do mnie oczko, a ja poczułem jak moje serce przyspiesza.
YOU ARE READING
Pomóż mi
Fanfiction-Świetnie...jak zwykle to ja muszę chodzić na zakupy.-pomyślałem. Po chwili byłem już w centrum handlowym, spojrzałem na listę zakupów: -mleko bananowe -słuchawki -jajka -chleb -wołowina -kilka T-shirt'ów Westchnąłem i ruszyłem w stronę spożywczego...
