Prolog

337 11 2
                                        

Jessica

Czekałam na lotnisku w Londynie na swojego spóźnialskiego brata. Co chwilę spoglądałam na zegarek. Matt spóźniał się już godzinę.
- Jezu gdzie on jest?! - zapytałam sama siebie, tupiąc noga. Miałam już do niego dzwonić gdy nagle w tłumie spostrzegłam wysokiego blondyna, który do mnie machał. Podeszłam do niego uśmiechając się szeroko.
- Spóźniłeś się - powiedziałam na tyle głośno aby mnie usłyszał.
- Oj nie przesadzaj - Matt szybko olał sprawę spóźnienia i przytulił mnie do siebie - Pewnie jesteś zmęczona podróżom. Chodź - skinełam głową i kierowałam się z dwiema ciężkimi walizkami do jego samochodu - Daj mi to - odebrał ode mnie jedną rączkę od walizki za co byłam mu wdzięczna. - Dzięki - gdy byliśmy już na parkingu zobaczyłam jego samochód. Nie był jakiś super wypasiony, w końcu Matt ma dopiero dwadzieścia lat i pracuje w małej restauracji jako kelner.
Po godzinie czasu, zorientowałam się, że jesteśmy już przed mieszkaniem, wiec pośpiesznie wyszłam z auta.

***
Matt przekazał mi walizkę w celu otworzenia drzwi. Mieszkanie było przytulne. Ściany były białe gdzieniegdzie szare. Meble miał w kolorze czerni i kuchnie także.
Wszystko ładnie się ze sobą komponowało.
- No, no muszę przyznać, że masz gust - chłopak parsknął, przewracając oczami.
- Chodź pokaże ci twój pokój - przeszliśmy do korytarza, gdzie znajdowały się trzy dodatkowe pokoje, w tym jeden mój. Ustaliśmy przed drewnianymi drzwiami, Matt otworzył je, wpuszczając mnie do pomieszczenia. Ściany były koloru czerwonego. Z boku stało biurko i wielka szafa na ubrania, a przy ścianie stało wielkie łóżko, na które się od razu rzuciłam.
- Młoda masz tu też łazienkę - pokazał na drzwi w pokoju. Pokiwałam głową i zamknełam oczy. Nagle poczułam, że materac się ugina pod czyimś ciężarem - Sorry, że nie daje ci odpocząć, ale chcę wiedzieć czemu przeprowadziłaś się tu tak nagle.
- Teraz? - spojrzałam na niego z pod byka. Brat skinął tylko głową. - Dobra powiem ci - westchnęłam - Po prostu miałam dość, chciałam się jak najszybciej wyprowadzić. A fakt, że skończyłam osiemnaście lat to nie było żadnego problemu. Prawie codziennie kłóciłam się z rodzicami, oskarżali mnie o to czego nie zrobiłam. Do tego jeszcze wszyscy się ode mnie odsunęli, nawet Amanda bo uwierzyła plotkom tak jak wszyscy - pojedyńcza zła spłyneła po moim policzku.
- Jakie plotki? - zapytał ze współczuciem.
- Kochałam się z Chrisem, a on okazał się totalnym dupkiem. Powiedział wszystkim, że to ja mu wskoczyłam do łóżka, że jestem tylko tanią dziwką, że pieprze się z każdym napotkanym facetem. A wszyscy w to uwierzyli - nie wytrzymałam i rozpłakałam się na dobre - Chcę po prostu zacząć nowe życie, tutaj.
Brat nic nie mówił tylko od razu chwycił mnie w ramionach. Miałam z nim bardzo dobry kontakt nawet gdy przeprowadził się do Londynu, ale teraz znów jesteśmy blisko siebie.

--------
Hej :) Wreszcie zrealizowałam te opowiadanie. Mam nadzieje, że wyjdzie fajnie. Jeśli się spodoba proszę was o zostawienie komentarza lub gwiazdki to bardzo motywuje. Do następnego :*

Na pewno nieTahanan ng mga kuwento. Tumuklas ngayon