Prolog

614 28 4
                                        

Znacie to uczucie gniewu połączonego z irytacją, kiedy wygodnie ułożycie się w łóżku z jedzeniem, piciem i pilotem w ręku... i nagle ktoś wam przerywa? Na ogół są to matki, "umierający" mężowie z trzydziestoma siedmioma stopniami gorączki lub dzieci. U mnie wygląda to inaczej. Woła mnie sam Apollo. Bóg słońca z kompleksem małego przyrodzenia. Dobrze wiedziałam, po co mnie woła. Razem z Artemidą dwa tysiące lat temu postanowili wyszkolić mnie na zabójcę.
Taaaa. Szczególnie teraz musiałam wyglądać bardzo strasznie z różowym kocem przykrywającym moje nogi i niechlujnym kokiem, ubrana w niebieską koszulkę nocną z napisem "kto jest twoją mamuśką". Zeus posrałby się ze strachu na mój widok.
Może najłatwiej będzie, jak się przedstawię. Mam na imię Terra, jestem córką bogini nienawiści i szatana znanego również jako Lucyfer czy gwiazda poranna. Zresztą nie będę opowiadała o "najlepszych" rodzicach wszech czasów.
To opowieść o mnie. Więc bez zbędnego pieprzenia. Chyba, że kogoś przystojnego. Chociaż, biorąc pod uwagę ile czasu spędziłam w celibacie...dobra, dość.
Zaczynajmy.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Siema! ;)
To moje pierwsze opowiadanie, więc mam nadzieję, że będziecie bezlitośni i wymierzycie mi kilka kopniaków za błędy, które przegapiłam.
Również będzie miło, jeśli komuś się spodoba. :D

Spróbuj Mnie Pokonać Stories to obsess over. Discover now