-Moi drodzy! Przyszli doktorzy...Nie zapomnijcie o projekcie. Po feriach macie oddać inaczej cóż... Będziecie mieć tylko problemy- oznajmiła Pani Kass-Słyszy mnie Panna Anabelle?
-Oczywiście-odpowiedziałam zapatrzona w okno
Chciałam stąd uciec najdalej, gdzie moglam Medycyna nie jest dla mnie, a jak mam słuchać
zgrzędzenia tej starej kobiety to od razu mam dreszcze.Nareszcie koniec.
-Cześć Ana- zaczepiła mnie Olivia
-Hej- Odpowiedziałam chcąc jak najszybciej zakońcZyć rozmowę
-Gdzie spędzasz ferie?-spytała
-W domu
-czekasz na wyniki konkursu?
-Może... Ale to mało ważne . Przepraszam muszę już iść czekam na list.
-Chyba na wyniki
-Jeśli to Ci tak bardzo potrzebne to tak na wyniki
-Nie denerwuj się tak zrobiłaś piękne zdjęcia
-Ah... dobra nieważne idę cześć
- Pa !Miłych ferii
Już nie odpowiedziałam.Szybko poszłam do mojego auta i pojechałam do mieszkania.
List jeszcze nie doszedł.Kiedy będą wyniki?Tak strasznie mi zależy! Marzę ,by zobaczyć świat odkryć jego tajemnice.Marzę ,by być szczęśliwą! Odpaliłam laptopa i weszłam na pocztę. Nic. Żadnej wiadomości od nich.
-Oni sobie ze mnie żarty robią? Pisali dwa dni temu, że listy już wysłane do uczestników.Ile to ma trwać?!-Wrzesnęłam sama do siebie. Zadzwonił dzwonek. Szybko rzuciłam się w kierunku drzwi.
- Witam ,czy tu mieszka miłość mojego życia?-Zapytał się Theodor stojąc w drzwiach z bukietem tulipanów i misiem witajac mnie pocałunkiem
-O Theo.Wchodź.
-Co ty taka zmartwienia?
-Wyniki...
-Nie wygrałaś tak mi przykro strasznie Ci zależało -przytulił mnie mocno
-Jeszcze nie doszły
-A to co tak dramatyzujesz?
-Boję się
-Ana nie zaprzątaj sobie ślicznej główki. No już szybki prysznic ,czy co tam chcesz .W samochodzie mam koc i koszyk jedziemy na piknik
-Oj Theo
-Pamiętaj mi się nie odmawia. Robiłem od rana żarcie na dziś ,więc nie kombinuj
-Dobrze
Szybko się ogarnęłam i pojechaliśmy do parku.
-Czemu nic nie mówisz kotku?
-Boję się...
-O rany ! A ty znowu o tym... Jak nie wygrasz trudno
-Wiesz jakie to ważne! A trudno... Za ile będziemy na miejscu?
-Jeszcze 15 minut
Potem już o nic się nie pytałam.Milczenie przerwał dźwięk telefonu.
-Zobaczę kto napisał
-Ana!
Odblokawałam jego telefon
-Kto to Dominica?-Zapytałam się czując jak szybko bije moje serce
-Koleżanka ze studiów
-Nic mi o niej nie mówiłeś!
-Ana przecież nie muszę Ci o wszystkim mówić
-Theodor!
-Czego??
- Kto to ??
-Już Ci mówiłem !Ana daj spokój. Spędźmy ten dzień już bez kłótni ...Dobrze ?
-Dobrze
W milczeniu dojechaliśmy na miejsce
Rozłożyliśmy się na trawie.
-Ana
-Tak?
-Dominica to naprawdę tylko koleżanka.Ufasz mi?
-Tak ...Ufam Ci
-Nigdy bym Ci nie zrobił krzywdy
-Wiem
Uśmiechnęłam się do niego głęboko patrząc w duże niebieskie oczy. Zgarnęłam moje długie,blond włosy na bok.
Nagle wstał trzymając mnie za rękę . Nie wiedziałam o co mu chodzi. Uklęknął i wyjął z kieszeni pierścionek.
-Anabelle kocham Cię.Czy uczyniś mnie najszczęśliwszym na świecie i wyjdziesz za mnie?
CZYTASZ
W Głębinach
RomanceAnabelle to studentka medycyny na trzecim roku.Jej pasją są podróże . Wygrywa wymarzony rejs dookoła świata . Kiedy dochodzi do katasrofy i Anabelle zostaje rozbitkiem dociera do tajemniczego miejsca, gdzie jej życie zmienia się całkowicie...Od ta...
