Rozdział I

376 52 32
                                        

Były ferie gdy wszystko się zaczęło i moje życie zmieniło sie o 180 stopni...Czasami życie potrafi nam wiele utrudnić ale też i zmienić naszą postawę wobec wszystkiego i WSZYSTKICH...
Ale od początku..
Mam na imię Katie i chodzę do 1 liceum w Kalifornii. Moje życie w szkole jest.. hmm... beznadziejne. Nie mam za wielu przyjaciól, gdyż nie należe do tych popularnych lasek z toną tapety na twarzy i w krótkich spódniczkach i, w bluzkach z dekoldem do pępka. Moją najlepsza przyjaciółką jest Nicole, która jest śliczna i inteligenta w przeciwieństwie do mnie... mam na myśli to, że nie jestem tak ładna jak ona lecz inteligencją nie grzesze.. Jeśli chodzi o nauke to mam bardzo dobre stopnie i nie mam z tym problemu.

Jak każde życie 16-latki także i moje należy do tych nudnych.. może się mylę ale moje jest wyjątkowo przepełnione nudą. Nic się nie dzieje i tylko Nicole chce ze mna rozmawiać i spedzać czas po szkole. To bardzo miłe z jej strony, gdyż jest ona dość rozrywana... ma duże powodzenie w gronie płci przeciwnej i prawie każdy weekend spędza w gronie przystojniaków lub na jakiejś imprezie..
Pewnie jesteście ciekawi czemu ja nie chodzę na imprezy ?! Hmm... dobre pytanie ale niestety znam na nie odpowiedź.. nie należe do grona towrzyskich osób i zawsze jak sie odezwę to wszyscy zaczynają sie ze mnie smiać bo zazwyczaj potrafię palnąć coś bez ładu i składu .. typowa JA .

Jest 30 stycznia-piątek i zaraz kończe lekcje matematyki, którą lubie ale bez przesady ! Jak można wytrzymać trzy matny pod rząd !!! Straszna katorga.. ale już po więc ciesze się na nadchodzący weekend.. zaczynają się moje wymarzony i wyczekane ferie, które chce spędzić inaczej niz dotychczasowo..
Postanowiłam, że te ferie będą niezapomniane i nawet poinformowałam Nicole o swoich planach a ona przysięgła, że pomoże mi abym miała MEGA wspomnienia..

I tak też się stało...

~ Different ~Where stories live. Discover now