SYLVIA....
Szłam zatłoczoną uliczką małego miasta.... Było ciemno i zimno.
Ludzie szli w kurtkach zimowych , szalikach i czapkach,a gdy któryś z nich mijał mnie w biegu, na chwilę rzucał na mnie okiem. Wcale im się nie dziwiłam. Miałam na sobie cienką czarną skórzaną kurtkę, białą sukienkę do kolan i czarne glany. Włosy upięłam w koński ogon, oczy pomalowałam ciemną kredką, a usta lśniły błyszczącą czerwienią. Jednak sama nie wiedziałam kim jestem, dlaczego się tu znalazłam i jak wyglądało moje poprzednie życie... Nie pamiętałam nic!
YOU ARE READING
Portal.
FanfictionHerosi? Greccy bogowie? Niebezpieczne organizacje.... portal....? To dopiero początek tej historii....!
