Part 1

15 2 0
                                        

>>>MARY<<<

-Idziemy do klubu wieczorem... Idziecie z nami?- Luke uśmiecha się z buzią pełną czekolady. 

-Tak. Napisze jeszcze do Natalie pingwinie...ale radze ci umyć twarz z czekolady.-śmieje się z niego bo wygląda jakby się specjalnie nią smarował.

- Dobra- idzie do łazienki i myje twarz.

Do: Karaluch <3- Hej karaluchu. Klub. 20.00. Dziś. Czekasz na nas aż po ciebie przyjadę. Sama się z domu nie ruszasz.

Od: Karaluch <3- Jasne. A do jakiego klubu idziemy?

Do: Karaluch <3- Ja nic nie wiem. To pomysł pingwina...

Od: Karaluch <3- A Calum idzie? 

O boże z kim ja żyje? Natalie błagam, daj sobie spokój z Calem. 

Do: Karaluch <3- Nie. On idzie do burdelu na dziwki :') *czuj ten sarkazm*

Od: Karaluch <3- hahaha nie śmieszne. Dobra ja idę się ogarniać bo jest już 18.30 Bay bejbe :*

Do: Karaluch <3- Bay karaluchu :* :)

Pobiegłam szybko do pokoju, dopadając szafę. Wyciągnęłam krótkie spodenki i bluzkę z napisem ,,SELFIE" która odkryje połowę mojego brzucha.  Poszłam do łazienki i umyłam się. Zrobiłam makijaż składający się z kresek, tuszu i korektora. Wróciłam do pokoju i przeglądnęłam facebooka, twittera i instagrama. Polubiłam jeszcze odpowiednie zdjęcia i zaczęłam schodzić do piwnicy po broń. Wyciągnęłam ak-47 i jakiś pistolet. Karabin zaniosłam do samochodu,a pistolet schowałam do pokrowca koło spodenek. Spojrzałam na zegar który wskazywał 19.46  więc ubrałam jeszcze conversy na nogi i wyszłam i wsiadłam do naszego auta czekając na chłopaków.

-Szybciej!!! Bo jadę bez was!!!- krzyknęłam bo czekałam w tym głupim aucie już 10 minut.

-Już idziemy!!!- krzyknął Luke i wyszedł z chłopakami z domu. 

-Patrz na mnie!- Mike krzyknął mi do ucha.

-Fajnie ci w czerwonych włosach. Ja nie prowadzę.  Ash za kółko.- wysiadłam z auta i wsiadłam ponownie na tyły. Mike wysłał mi swoje zdj. więc postanowiłam że wyśle je Naty żeby się nie przeraziła jak zobaczy.

Do: Karaluch <3- Patrz na Mike'a i jego włosy 

Od: Karaluch <3- OMG segz *_* No nie mów że mu brzydko

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.

Od: Karaluch <3- OMG segz *_* No nie mów że mu brzydko. <3

Do: Karaluch <3- Czy ja mówię że mu brzydko? Nie. Zajebiście w nich wygląda. Zaraz będziemy. Komu mam siadać na kolana?

Od: Karaluch <3- Ja siadam Calumowi na kolanka. Cicho więc.

Auto się zatrzymuje przed domem Natalie i kilku jej ochroniarzy idzie w moją stronę. Kiedy skojarzyli że to ja, przepuścili mnie. Obeszłam dom, tak na wszelki wypadek i wpadłam do jej domu.

-Hej Karaluchu!!!- krzyknęłam i przytuliłam ją.

-Hej...yyy.. Kasztanie...-uśmiechnęła się szeroko, zaśmiała i przytuliła.  

-Kasztanie? Czemu Kasztan?- zaśmiałam się 

-Nie wiem...Tak jakoś...haha chodź już.- wyszła ciągnąć mnie za rękę. Wsiadłyśmy do samochodu, ja obok czerwonowłosego, a Nat, Calumowi na kolana.  Po 20 minutach zatrzymaliśmy się na parkingu przed klubem ,,fenix". Co za oryginalna nazwa...pff Spojrzałam na otoczenie. Obok naszego auta parkuje jakieś sportowe ferrari. Wysiadła z niego 5 chłopaków. Wyglądają jak gang. Jeden lokowaty, w tatuażach, wysoki w czarnej bluzie. Pewnie ich szef. O ile to gang. Drugi to farbowany blondyn niski, niebieskie tęczówki. Kolejny to mulat, czekoladowe oczy i tatuaże. Czwarty ma tatuaże krótkie brązowe włosy i brązowe oczy a piąty szatyn,tatuaże i błękitne oczy. Loczek spojrzał na mnie i mrugnął, pokazałam że mam broń i wskazałam lekko na Nat, loczek pokiwał głową na znak że rozumie i podszedł do mnie.

-Fajna broń. Jestem Harry a to moi kumple.. -wskazuje na grupke

-Dzięki. Ja ci się nie przed stawie.. Tylko ją tkniecie...chuj mnie obchodzi jakim gangiem jesteś...Nie.Zbliżaj.Się.Do.Niej. - wycedziłam i usłyszałam strzał...

__________________________________________________________________________________

Witam. Za nami pierwszy rozdział ^^ Podoba się? Plosie zostaw komentarz...

Dzięki xx

Chroniona Where stories live. Discover now