1.

140 9 11
                                        

Jadę taksówką spoglądając na krople deszczu spływające po szybie. W radiu leci spokojna muzyka, dzięki której prawie przysypiam. Jednak po jakimś czasie taksówkarz zatrzymał się i odwrócił w moją stronę, dając mi znak, że w końcu dojechaliśmy. Stoję przed budynkiem, który już wkrótce stanie się moim domem. Miejscem gdzie rozpocznę nowe życie, z dala od rodziny. Tylko tego pragnęłam.

Zaczęłam się rozglądać. Stoi tu dużo domów, co oznacza oczywiście dużo nowych ludzi.

- W końcu będzie towarzystwo - pomyślałam

Moje rzeczy dawno przyjechały, więc następny tydzień to będzie tydzień ciężkiej pracy. Ale nie to mnie martwiło. Nigdy nie byłam "sama", zawsze mieszkałam z matką. Jednak po tym co zrobiła, jak bardzo okazała się okropną osobą... Nie chciałam do tego wracać.

- Dobra, spokojnie. Poznam kogoś, zapomnę o przeszłości, zacznę normalnie żyć. - zaczęłam mówić sama do siebie. Ktoś mógłby uznać, że skoro mam dopiero 18 lat to mogę sobie nie poradzić z życiem w tak wielkim domu. W dodatku sama, bez wsparcia ze strony rodziny i przyjaciół, których i tak nie miałam. Jednak po latach spędzonych w moim starym domu wiedziałam, że potrafię sobie poradzić. Muszę sobie poradzić.

Przekręciłam klucz i otworzyłam drzwi, które ukazały mi wnętrze mojego własnego, pięknego mieszkania. Były tu dwa piętra, co bardzo mnie ucieszyło przy oglądaniu po raz pierwszy tego miejsca. Taki piętrowy dom to było moje marzenie od dzieciństwa, sama nie wiem czemu.

- No cóż, chyba należy się rozpakować - powiedziałam do pustych ścian

*Minęły 2 godziny*

Uff, już jest wstępnie ogarnięte. Mimo, że nadal w przedpokoju było pełno rzeczy, to ja skupiłam się bardziej na meblach. Już były w miarę poustawiane i ten fakt mnie bardzo zadowolił. Nie miałam siły na targanie ze sobą kanapy czy stołu na drugi koniec pokoju.

- Hmm.. chyba zasłużyłam na odpoczynek - spojrzałam na mój bujany fotel. Czekał na mnie tyle czasu. Ja na niego też. Usiadłam wygodnie i wyjęłam telefon.

*Masz 1 nową wiadomość*

Z dużą ciekawością odczytałam wiadomość. Jednak po przeczytaniu ciekawość znikła, a pojawił się strach. SMS brzmiał tak:

*Numer nieznany* - Widzę, że się już wprowadziłaś. Bardzo się cieszę, że nie było żadnych problemów. Tak bardzo chcę Cię już zobaczyć.

______________

No jak widać postanowiłam wziąć się w końcu za pisanie. Dzisiaj krótki rozdział, bo chciałabym żebyś wyraził/a swoją opinię na temat początku tej "książki". Rozdziały będą dodawane dość regularnie, myślę że tak co 2-3 dni, jeśli będzie jakieś zainteresowanie. Z góry wybaczcie za błędy ortograficzne i interpunkcyjne .

Zuza <3

Chłopak z sąsiedztwaDes histoires addictives. Découvre maintenant