Pierwsze problemy.

1.7K 53 9
                                        

Ohh Hermiono.. - powiedział z irytacją w głosie Ron - Czy na prawdę musisz wracać do tej cholernej szkoły? Wojna się skończyła. Teraz bez problemu znajdziesz prace!
- Na brodę merlina! Już to przerabialiśmy. Tak Ronaldzie, muszę! - Hermiona oburzyła się - dobrze wiesz, że edukacja jest dla mnie bardzo ważna i chcę wrócić na ten ostatni rok.
- No już dobrze Hermiono. Po prostu będę bardzo za Tobą tesknił. Bardzo mi na Tobie zależy..
Hermiona zarumieniła się. Ron rzadko mówił o swoich uczuciach do niej, ale mimo to była pewna jego uczuć.
- Tak wiem Ron. Mi też na Tobie zależy i trudne będzie rozstanie z Tobą. Ale przecież rok to nie wieczność. Bedziemy do siebie pisać. No i oczywiście przyjadę na święta do nory. Jeszcze będziesz mnie miał dość.. - po ostatnim zdaniu brązowowłosa złożyła na ustach Rona delikatny pocałunek.
- Nie sądzę żebym kiedyś mógł mieć Ciebie dość. Może wybierzesz się ze mną na spacer?
- Niestety nie mogę. Muszę jeszcze raz przepatrzeć moje książki bo już za dwa dni wyjeżdżam a coś czuję, że o czymś zapomniałam.. - Hermiona zamyśliła się.
Ron wyszedł zasmucony z pokoju Hermiony. Na prawdę kochał Hermione i nie chciał się z nią rozstawać. Dopiero co zostali parą. Ale wiedział, że nie przekona jej do zmiany decyzji.
Z rozmyśleń wyrwał go jego własny brzuch. Zszedł na dół aby coś przekąsić.
- No i znów te kłótnie.. - mruknęła na powitanie pani Weasley - Ron czy wszystko w porządku z Hermioną? Ostatnio często się kłócicie - powiedziała z troską w głosie.
- Tak mamo. Wszystko ok.

Nic nie jest okej. Nic.

To mój pierwszy rozdział w życiu. Nie jest idealny. Jest wręcz słaby ale mam nadzieję, że się poprawię. :)

Ron & Hermiona Où les histoires vivent. Découvrez maintenant