Biegłam. Musiałam stąd uciec. Miałam coraz mniej siły. Suknia, którą mialam na sobie targała się o otaczające mnie drzewa i pojedyncze gałęzie. Nogi, ubrane w wysokie kozaki ze skóry zatapiały sie po kostki w błocie.
Byłam coraz słabsza. Nagle uderzyłam w coś twardego.Pomyslalabym, że to jedno z licznych drzew w tym lesie, gdyby nie fakt, że to twarde coś zarzało jak koń. Wystraszyłam się. To było nie możliwe, żeby mnie złapali. Upadłam prosto w to całe błoto. Nie miałam już siły, żeby uciekać. Musiałam się poddać. Poczułam jak podnoszą mnie czyjeś silne ramiona. Ostatnie co zauważyłam to szmaragdowe oczy.
Obudziłam się w bardzo wygodny łóżku, z którego postanowiłam tak szybko nie wstawać. Obejrzałam się dookoła. Byłam w pomieszczeniu, które w całości urządzone było w złotych barwach. Po prawej stronie było duże okno, które oświetlało całe pomieszczenie. Nagle drzwi otwarły się, a zza nich weszła kobieta w podeszłym wieku.
Włosy miała spięte w ciasnego i siwego koka. Dopiero po chwili zauważyła, że się na nią patrzę.
-Widzę, że się już obudziłaś.-powiedziała już zmęczonym głosem. -Pamiętasz jak się nazywasz?-dopiero teraz do mnie dotarło, że nic nie pamiętam.
-Nie-odparła cicho.
-W porządku. Teraz powiedz mi jak się czujesz.-zaczęła coś zapisywać na jakiejś tabliczce.
-Głowa mnie boli, a poza tym to jestem zmęczona.-odpowiedziałam zgodnie z prawdą. Kobieta już chciała wyjść.
-Przepraszam mogłaby mi Pani powiedzieć gdzie ja jestem?-uśmiechnęła się do mnie życzliwie.
-Jesteśmy w Asgardzie.
ESTÁS LEYENDO
One Day When You're Big End Strong- You Will Be A KING
De TodoMoja opowieść będzie opowiadać o niezwykłej sile miłości. Może wydać się podobne do innych opowiadań albo do tanich romansideł. Jeżeli nie lubisz takich rzeczy to zwyczajne tego nie czytaj. Sigyn to młoda bogini Asgardu. To będzie opowieść właśnie...
