1. Ygggggg I hate that guy.

263 9 1
                                        

Harry razem z jego piękną długo nogą dziewczyną wracali z pralni w piwnicy budynku. Może to trochę dziwne że człowiek z jego stanem kąta mieszka w starym, ale odrestaurowanym budynku, ale nie chciał wydawać pieniędzy na takie błachostki pozatym uwielbiał budynki z historią z duszą.

- Nieprawda. To nie jest ten koleś, Leonardo DiCaprio nie grał w Titanicu. To był Matt Damon.
- uporała się przy swoim.

- Na litość boską Titanic to jeden z moich ulubionych filmów. I wiem kto w nim grał, on jest jednym z moich ulubionych aktorów. - Nina zatrzymała się na korytarzu kładąc koszyk z ubraniami na podłogę obok drzwi ich mieszkania. Wysoka blądynka która pakowałam do środka mieszkania naprzeciwko Harrego pudła. Nina doniej podeszła.

- Hej. Potrzebujesz z tym pomocy? - zapytała Nina, dziewczyna na nią spojrzała.

- Zazwyczaj powiedziałabym nie, ale mój chłopak.

- Louis - przerwała jej Nian

- Tak. Musi pracować,a tych pudeł jest chyba jeszcze z milion na dole. - dziewczyna się wyprostowała

- Wprowadzasz się do Louisa? - zapytał Harry

- Tak. - odpowiedziała trochę zaskoczona pytaniem.

- Pójść po nie? - zaoferował Harry

- Po co? - zapytała rozkojarzona

- Po resztę pudeł. - zaśmiał się lekko Harry

-Był byś tak miły?

-Pewnie. - powiedział Harold

- Pójdę z tobą pokażę ci co mógłbyś wziąć.- powiedziała uśmiechając się do niego.
- Nina prawda?

- Tak, tak.

Wejdź do mnie do mieszkania zrobię wam kawe. - zaproponowała Alison, ale Harry nie był pewien czy to dobry pomysł, ze względu na Louisa.

- Nie mogę zaraz muszę jechać do pracy. - powiedział Nina widząc lekko przerażoną minę Harrego.

- Rozumiem. - powiedziała lekko zawiedziona. - Kolacja wieczorem? - zapytała z nadzieją.
- Nie wiem.
- Pewnie. - przerwała mu Nina.
- Świetnie. - powiedziała zadowolona.

Zostali zaproszeni na kolację do Louisa i Alison na ósmą. Harry się trochę denerwował, trochę to znaczy bardzo. Kiedy pomagał wnosić kartony do ich mieszkani, miał tylko nadzieję, że się na niego nie natnie. Rozumie dlaczedo Louis tak go nie lubił. Po tym co zrobił, miał do siebie o to straszny żal ponieważ mogli zostać przyjaciółmi, a on to wszystko zniszczył. Minęło już sporo czasu od tamtego wydarzenia, a Louis dalej był na niego zły

-Dlaczego się zgodziłaś?- zapytał Harry przeglądając ubrania w szafie. - Wiesz, że Louis mnie nie cierpi.

- Widziałaś jak bardzo starała się z nami zaprzyjaźnić. Napewno wie o twojej zaszłości z jej chłopakiem, ona napewno też chce was pogodzić, tak samo jak ja. Z tego co mi mówiłeś, byliście blisko.

- Mam innych przyjaciół jak Nialla czy Liama.

- Tak, ale on jest twoim sąsiadem powinno się mieć dobre relacje z sąsiadami. - powiedział Nina zapinając naszyjnik. Harry zmierzył ją zwrokiem. Miała na sobie czarną obcinałą sukienkę do kolan, włosy miała rozpuszczone.

- Nie ubrałaś się zbyt elegancko, nie wychodzimy do restauracji.

- Nie wiem. A ty w czym idziesz? - zapytała i pokazał jej dwie koszule, jedna była czarna, a druga granatowa.

Larry Stylinson/What A Love Is...Stories to obsess over. Discover now