Enjoy!
Louis' Pov
Na dworze panowała istna zamieć śnieżna. Chodniki, dachy budynków i korony drzew pokryte były białym puchem. Było cholernie zimno i miałem ochotę, jak najszybciej znaleźć się w kawiarnii. Więc, kiedy już do niej dotarłem, czym prędzej to zrobiłem. Do moich nozdrzy, niemalże natychmiast dobiegł zapach słodkich wypieków i świeżoparzonej herbaty. Omijając stoliki wypełnione klientami, przeniosłem się do pokoju dla pracowników.
Odwiesiłem na wieszak kurtkę, uprzednio chowając do jej rękawów szalik i czapkę. Rękawiczki rzuciłem na kaloryfer, poczym zmieniłem zimowe buty na czarne vansy. Zawiązałem bordowy, firmowy fartuch na biodrach i spojrzałem w lustro. Przejechałem dłonią po włosach, robiąc z nich istny nieład. Wygładziłem jeszcze siwy, wełniany sweterek i poprawiłem nogawki czarnych rurek.
-Zamiast tak przeglądać się w lusterku Księciuniu, może wreszcie byś mnie zmienił i zaczął pracować. -Odwróciłem się w kierunku głosu. Liam.
-Oh, hej Li. Już idę. -posłałem mu uśmiech i podszedłem do niego- Wpadnij dziś do mnie, po pracy. Pogramy w FIFE, wypijemy piwko... Co ty na to?
-Wybacz Tommo, ale umówiłem się już z Jade.
-Wystawiasz najlepszego przyjaciela, dla dziewczyny? Oj, grabisz sobie Payno. -zaśmiałem się, uderzyłem go w ramię i wyszedłem. Byłem w stanie to wybaczyć Liamowi, ponieważ wiem, jak bardzo ważna jest dla niego Jade. Ledwo zdążyłem stanąć za ladą, a do kawiarnii przybył nowy klient. Zilustrowałem szybko jego sylwetkę. Był wysoki i szczupły. Miał na sobie brązowy płaszcz i kremowy szal. Nie miał czapki, za to, jego głowę pokrywały bujne, ciemne loki. Ściągnął swoje nakrycie i zajął miejsce przy stoliku, obok okna. Chwyciłem notes z długopisem i podszedłem do niego.
-Dzień dobry, co podać? -nie byłem w stanie zobaczyć jego twarzy, przez Menu, które czytał. Po niespełna minucie, odłożył kartę na stolik.
-Szarlotkę z lodami waniliowymi i zieloną herbatę, proszę. -Boże, jego oczy! Zielone, niczym wiosenna trawa! A te usta... takie pełne i malinowe, a jak cudownie się poruszały, gdy do mnie mówił! Właśnie, mówił. On do mnie mówił, ale, co mówił?
-Uhm, przepraszam... Może Pan powiedzieć jeszcze raz? -uśmiechnął się uroczo, ukazując przy tym dołeczki. Oh kurwa.
-Aż tak fascynujący jestem, huh?
-Nie! To znaczy t-tak, to znaczy... -z pewnością, moja twarz przypominała dorodnego pomidora. Boże, co za porażka...
-Spokojnie. -zachichotał i Jezu, mógłbym tego słuchać do końca życia- Szarlotka z lodami i zielona herbata. -drżącymi dłońmi zapisałem zamówienie i wróciłem za ladę, aby je dla niego przygotować.
-P-proszę. -podałem mu to, o co prosił i już chciałem wracać, kiedy poczułem ucisk na moim nadgarstku. Zdezorientowany odwróciłem się w jego kierunku.
-Może się dosiądziesz?
Oddychaj Louis, oddychaj.
-Wybacz, ale dopiero co zacząłem moją zmianę.
Nosz kurwa mać.
-Następnym razem. -szybko nadgoniłem, widząc zawód na twarzy loczka- Tak w ogóle, jestem Louis. -wyciągnąłem dłoń w jego kierunku, którą chętnie uściskał.
-Harry. -Cudowne. Nie udało mi się powiedzieć nic więcej, ponieważ do kawiarnii przybył nowy klient. Życzyłem H. smacznego i ruszyłem do kobiety w średnim wieku, aby przyjąć od niej zamówienie.
♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡
I Louis naprawdę poczuł smutek, widząc, że ostatni stolik przy oknie jest pusty. Nie wiedział, że Harry dostał pilny telefon i musiał szybko wyjść. Nie wiedział też, że Styles zostawił na serwetce swój numer i prośbę o kontakt. Nie wiedział, że zazdrosna Rachel, sprzątając po loczku ze złością wyrzuciła kawałek papieru do kosza. Za to wiedział, że prędko nie straci sprzed oczu bujnych loków, zielonych oczu, malinowych ust i dołeczków.
﹏﹏﹏﹏﹏﹏﹏﹏﹏﹏﹏﹏﹏﹏﹏﹏ ﹏﹏﹏﹏﹏
Witam w moim nowym ff, mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu! ♡
OOPS... Chciałam dodać rozdział wcześniej, ale cały dzień jeżdżenia po lekarzach mi na to nie pozwolił. Moje "zdrowie" mnie wykańcza.
Mam już kilka napisanych rozdziałów, które dodawane będą codziennie.
HAPPY B-DAY HAZZA!
Ciekawe, co przygotował dla niego Lou ȏ.̮ȏ
Lots of Love i etc. ♡
ŞİMDİ OKUDUĞUN
14 Dni na Miłość
Hayran Kurgu14 DNI NA MIŁOŚĆ - To po prostu dwa tygodnie, gdzie Harry i Louis się poznają, spotykają i... zakochują się w sobie.
