Cała nasza przyjaźń zaczęła się w zasadzie od podstawówki. Na początku pierwszej klasy pani przesiadła mnie do Ryana, ponieważ kiedy siedział z kolegami przeszkadzał na lekcji. Siedzenie w ławce z chłopakiem w tamtych czasach było gorsze od kary tortur czy śmierci. Żadna dziewczynka tego nie chciała. Jednak my przypadliśmy sobie do gustu. Właśnie wtedy zaczęliśmy się przyjaźnić.
Aktualnie jesteśmy w pierwszej klasie gimnazjum. Siedzimy ze sobą w ławce na połowie przedmiotów. Na reszcie siedzę z moją przyjaciółką, Emmą. Ona bardzo lubi patrzeć na nas razem, kiedyś próbowała nas zeswatać, ale nie wyszło to na dobre, bo przez dwa tygodnie nie odzywaliśmy się do siebie. Było to bardzo niezręczne.
Ryan ma ciemnobrązowe włosy i zielone, piękne oczy. Jest bardzo zabawny i miło spędza się z nim czas. Pół dziewczyn z naszej klasy (jeżeli nie 3/4) kiedyś było zauroczonych w Ryanie. Ja nie. Kiedyś może, ale szybko wybiłam sobie to z głowy. W związku z nim czułabym się chyba dziwnie. Jesteśmy bardziej jak rodzeństwo aniżeli para. Chociaż każdy mówi, że do siebie pasujemy, ale moim zdaniem to tylko kwestia tego, iż bardzo się lubimy i każdy to wie.
Właśnie trwa lekcja fizyki. Na niej siedzę z Emmą. Emma jest typem przebojowej dziewczyny, ja zresztą tez. Cała szkoła nas zna. Ale wracając do lekcji, pani White nie ma, więc mamy zastępstwo z panem od chemii. Okłamaliśmy go, że na dzisiejszej lekcji powinnismy oglądać film. Tak naprawdę już go oglądaliśmy. Siedzę w 4 ławce od ściany, a Ryan z kolegą w 5, tyle że od strony biurka nauczyciela. Patrzymy na siebie i posyłamy uśmiechy. W tym czasie Em maluje paznokcie.
-Ej, Ev! Który kolor lepszy? - cicho się mnie pyta.
Ja jednak wpatrzona w to, co robi Ryan nie odpowiadam.
-Eve, zejdź na ziemię! - potrząsa mną Emma.
-Co chcesz?
-Który kolor lepszy? I przestań tak patrzeć na tego Ryana! Widzicie się cały czas i na jednej głupiej lekcji wam tęskno. - odpowiada Em.
-Miętowy i wcale nie!
-Dobra, to pomaluje miętowym. Wcale nie? Przecież to widać. Kochacie się na zabój!
Nienawidziłam, jak Emma tak mówiła. Przecież jesteśmy przyjaciółmi, a przyjaciele chcą widzieć się cały czas. Czy ona wreszcie to pojmie? Nie kochamy się, jak byśmy się kochali to już dawno bylibyśmy w związku.
-Emma! - stanowczo powiedziałam, po czym zdenerwowana chciałam zrobić jej na złość i dotknęłam palcem jednego ze świeżo pomalowanych paznokci.
-Ej, no już, przecież żartuję! - powiedziała i obie zaczęłyśmy się śmiać.
YOU ARE READING
Przyjaciele? Niekoniecznie
RomanceEve i Ryan'a łączy niezwykła więź. Ludzie mawiają, że są oni najlepszym przykładem damsko-męskiej przyjaźni. Jednak Ev zaczyna coś czuć do Ryan'a. Czy to tylko przyjaźń? Opowieść o miłości i problemach dwójki gimnazjalistów.
