Pierwsze Poszlaki

47 18 5
                                        

Dev i Kate zaczęli szukać jakieś nowe wiadomości o zabójcy. Nagle Kate powiedziała.
- Mam coś!
- Co? - szybko spytał Dev.
- Wszystkie ofiary zabójcy to chłopcy. Jak mogłam tego nie zauważyć? - spytała sama siebie.
Po czterech godzinach szukania dowiedzieli się, że zabójca ma swobodny czas pracy i że ma ok. 35 - 40 lat.
- W tym tempie nigdy go nie dorwiemy. - powiedział po pięciu godzinach szukania Dev. - Dowiedzieliśmy się tylko tyle.
- Ale przynajmniej czegoś się wreszcie dowiedzieliśmy. - powiedziała Kate.
------------------------------------
Norman Bleak i Dash siedzieli i rozmawiali o błachostkach, gdy nagle do gabinetu wparował Ethan Mars.
- Skąd się pan wziął? - spytał Bleak.
- Znikąd! - wrzasnął Ethan.
Zanim zdążyli coś powiedzieć Ethan pokazał im swojego syna w studni.
Policjanci zamilkli. I ta cisza trwałaby jeszcze dłużej, gdyby nie przerwał jej Ethan.
- Ratujcie mi syna.
I po prostu wyszedł. A za nim stali dwaj policjanci, którzy nie wiedzieli, co robić.
--------------------------------
Suzan czekała w domu na Ethana. Wiedziała, że poszedł na komisariat ujawnić się. Ale bała się, że mężczyzna już nie wróci.
Ethan i Suzan zapoznali się lepiej. Już nie patrzyli na siebie jak na obcych. Patrzyli na siebie inaczej.
Kobiecie ulżyło, gdy usłyszała pukanie do drzwi. Podbiegła i otworzyła je.
Za nimi stał zamaskowany mężczyzna.
- Szukam Ethana Marsa.
- Nie ma go!
- To przekaż mu wiadomość. - odpowiedział - Mam jego syna. Powiedz mu, że musi się pośpieszyć, albo mały umrze.
Suzan była zszokowana. Przed nią stał właśnie zabójca z origami. Nawet nie zobaczyła, gdy mężczyzna sobie poszedł.
Suzan powiadomiła policję. Czekała, co wydarzy się później.
Jedno jest pewne - to mógł być każdy.

Cześć! Codziennie będę wrzucać 1 rozdział. Jak się wam podoba? Czekam na komętarze i *!
Dzięki! :)

Nadzieja [ZAKOŃCZONE]Where stories live. Discover now