XI. Impreza na procentach.

2.1K 167 18
                                        

Reiji wytarł łzy i podszedł do łóżka.

-  Przepraszam poniosło mnie... Pójdę do salonu a wy dokończcie.

-D-dobrze - powiedział cicho Tadashi. - O. Ja. Pierdole... - padł na łóżko wplatając palce we włosy.

- No nieźle.. - wyszeptał Ichiro

- Dobra, chodźmy do salonu jakby nigdy nic nie było.

***

Reiji siedział na kanapie popijając kawę. Usłyszał kroki, z trudem ukrywał emocje po ubiegłym wydarzeniu lecz wiedział jak zagaic kuzyna i wykorzystać czas jak najlepiej.

- Dobrze więc ... Przepraszam was za tamto całe zamieszanie i moja cholerną zazdrość ale przyjechałem w innej intencji.. - powiedział Reiji zdecydowanym głosem po czym sięgnął do torby i wyjął z niej dużą paczkę zapakowaną w kolorowe taśmy dekoracyjne.

- Z jakiej to okazji ? - spytał niepewnie Tadashi przyjmując podarek.

- Chyba nie zapomniałeś , dzisiaj , 16 maj !

- No tak, i co ?

- Dzisiaj są twoje urodziny ... Debilu !

Tadashiego zamurowało ,  kurwa , nie , przez tyle lat nawet nie wiedziałem kiedy mam urodziny ... Niee !  Znowu to się dzieje , znowu zapominam.

-Dz-dziękuje ...  -powiedział rwąco Tadashi przytulając się dziekczynnie do kuzyna.

- Nie ma za co , mam dla was też niespodziankę ! - powiedział Reiji wyciągając z walizki dwie szklane butelki.

- Nie wiem czy to dobry pomysł... - Tadashi chwycił kuzyna za ramię.

-Ajj , nie przesadzaj , musisz jakoś w końcu pozadnie poswietować ! Raz nie zaszkodzi - zapewniał Reiji

-Jasne... - pomyślał rudzielec.

-  To może napijmy się czegoś ? - przerwał ciszę Ichiro.

- Ok , zrób wszystkim herbatę .

*** Galeria handlowa ***

Ichiro:
Godzina ? Bodajże 16 ... Łazimy tak bez celu szukając odpowiedniego prezentu dla naszego słodkiego .... Ghm , dla Tadashiego. Wiem, że lubi sport ... Hmm ... Chyba mam to co chciał , nowe rękawice rowerowe ! Jego stare rękawice są już na tyle zdarte, że chyba się mi uda trafić ( śmiech)

***

Godzina 20oo

- Raaz , dwaaaa , TRZY ! Stooo laaat !!! - krzyknął Reiji otwierając szampana i zalewając do kieliszków.

Wszyscy śmiali się i zaczęli bić brawa.

- Więc jesteśmy tutaj aby wznieść toast za naszego kochanego Tadashiego ! - powiedział Reiji z nutą Druita z Kurosha ( pozdro dla wtajemniczonych XD )

-  Sto lat , słonko - szepnął do ucha rudzielcowi Ichiro.

Tadashi nabrał kolorów i postanowił się zabawić.

Chwycili po kieliszki szampana, przybili toast i upili po łyku gazowanego trunku.

- Czas na prezenty !! - powiedział radośnie Reiji .

Tadashi począł otwierać mały podarunek od Ichiro. Gdy zauważył w nim rękawice ucieszył się jak małe dziecko i rzucił się z uściskiem na czerwono włosego.

- Skąd wiedziałeś ?! - spytał nadal przytulony do kochanka.

- Intuicja ... No i świadomość tego , że wiem gdzie znikasz nad ranem - zaczął się śmiać Ichiro.

- Osz ty ... A ja tak cicho wychodził em haha - śmiał się Tadashi . - Kocham cię , dziękuje . - pocałował Ichiro w czoło . - No to teraz zobaczymy co masz dla mnie Reiji

Otworzył paczuszkę. Był w nim upragniony niesmiertelnik. Reiji trafił, bo Tadashi od razu się uśmiechnął i wyraził wielkie słowa podzięki. Zauważył też list , ale Reiji kazał go przeczytać po jego odjeździe.

-  Dziękuję wam za prezenty , jesteście kochani - powiedział zarumieniony rudzielec.

- No chłopaki , czas na coś mocniejszego. - przerwał po chwili Reiji.

Chłopaki ustawili się wkolo stolika i wzięli po kieliszku.

- Za Tadashiego.

***

Zdążyli opić już parę pokoleń... Faceci zachowywali się typowo jak na taką ilość alkoholu.

- Zabawmy się trochę ! Co tak będziemy siedzieć ?

- Ej może t-trochhe przystooo ...

Tadashi w jednej chwili poczuł dłoń wędrującą po jego przyrodzeniu.
Nie mógł odmówić, to sprawiało tyle przyjemności ...

Drugą ręką Reiji zanurkował w bokserkach Ichiro.

Kochankowie jęczeli nawzajem z rozkoszy. Reiji wyjął ich penisy i począł przywiązywać każdego z osobna.

- Wejdz we mnie - powiedział błagająco blondyn do Tadashiego.

Raz kozie śmierć , YOLO.

Tadashi zwilżył językiem dziurkę blondyla i wszedł bez zastanowienia. Poruszał się szybko i głęgoko. Ichiro delektował się rozkoszą dawaną mu przez Reijiego. Reiji odszedł od Tadashiego i "nabił" się na męskość Ichiro. Czerwono włosy cicho jęknął i bez zastanowienia zaczął poruszać intensywnie biodrami a rudzielec zaś lizał penisa blondyna. Ichiro po paru ruchach zatopił wnętrze Reijiego.

Blondyn oderwał głowę kuzyna od swojego przyrodzenia i popchnął go by leżał na  dywanie. Wsadził swoje przyrodzenia w usta rudzielca a czerwono włosy wszedł po chwili odpoczynku w swojego kochanka.

Dosłownie po kilku minutach dywan i parkiet były zalane spermą trojga mężczyzn. 

***
Rano Tadashi wstał pierwszy, popatrzył na nagich , cudownych mężczyzn śpiących na dywanie , ucałował w policzki i wstąpił pod prysznic rozmyślając co pisze w liście od Reijiego...

Pomóż Mi. [END]Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz