Reiji wytarł łzy i podszedł do łóżka.
- Przepraszam poniosło mnie... Pójdę do salonu a wy dokończcie.
-D-dobrze - powiedział cicho Tadashi. - O. Ja. Pierdole... - padł na łóżko wplatając palce we włosy.
- No nieźle.. - wyszeptał Ichiro
- Dobra, chodźmy do salonu jakby nigdy nic nie było.
***
Reiji siedział na kanapie popijając kawę. Usłyszał kroki, z trudem ukrywał emocje po ubiegłym wydarzeniu lecz wiedział jak zagaic kuzyna i wykorzystać czas jak najlepiej.
- Dobrze więc ... Przepraszam was za tamto całe zamieszanie i moja cholerną zazdrość ale przyjechałem w innej intencji.. - powiedział Reiji zdecydowanym głosem po czym sięgnął do torby i wyjął z niej dużą paczkę zapakowaną w kolorowe taśmy dekoracyjne.
- Z jakiej to okazji ? - spytał niepewnie Tadashi przyjmując podarek.
- Chyba nie zapomniałeś , dzisiaj , 16 maj !
- No tak, i co ?
- Dzisiaj są twoje urodziny ... Debilu !
Tadashiego zamurowało , kurwa , nie , przez tyle lat nawet nie wiedziałem kiedy mam urodziny ... Niee ! Znowu to się dzieje , znowu zapominam.
-Dz-dziękuje ... -powiedział rwąco Tadashi przytulając się dziekczynnie do kuzyna.
- Nie ma za co , mam dla was też niespodziankę ! - powiedział Reiji wyciągając z walizki dwie szklane butelki.
- Nie wiem czy to dobry pomysł... - Tadashi chwycił kuzyna za ramię.
-Ajj , nie przesadzaj , musisz jakoś w końcu pozadnie poswietować ! Raz nie zaszkodzi - zapewniał Reiji
-Jasne... - pomyślał rudzielec.
- To może napijmy się czegoś ? - przerwał ciszę Ichiro.
- Ok , zrób wszystkim herbatę .
*** Galeria handlowa ***
Ichiro:
Godzina ? Bodajże 16 ... Łazimy tak bez celu szukając odpowiedniego prezentu dla naszego słodkiego .... Ghm , dla Tadashiego. Wiem, że lubi sport ... Hmm ... Chyba mam to co chciał , nowe rękawice rowerowe ! Jego stare rękawice są już na tyle zdarte, że chyba się mi uda trafić ( śmiech)
***
Godzina 20oo
- Raaz , dwaaaa , TRZY ! Stooo laaat !!! - krzyknął Reiji otwierając szampana i zalewając do kieliszków.
Wszyscy śmiali się i zaczęli bić brawa.
- Więc jesteśmy tutaj aby wznieść toast za naszego kochanego Tadashiego ! - powiedział Reiji z nutą Druita z Kurosha ( pozdro dla wtajemniczonych XD )
- Sto lat , słonko - szepnął do ucha rudzielcowi Ichiro.
Tadashi nabrał kolorów i postanowił się zabawić.
Chwycili po kieliszki szampana, przybili toast i upili po łyku gazowanego trunku.
- Czas na prezenty !! - powiedział radośnie Reiji .
Tadashi począł otwierać mały podarunek od Ichiro. Gdy zauważył w nim rękawice ucieszył się jak małe dziecko i rzucił się z uściskiem na czerwono włosego.
- Skąd wiedziałeś ?! - spytał nadal przytulony do kochanka.
- Intuicja ... No i świadomość tego , że wiem gdzie znikasz nad ranem - zaczął się śmiać Ichiro.
- Osz ty ... A ja tak cicho wychodził em haha - śmiał się Tadashi . - Kocham cię , dziękuje . - pocałował Ichiro w czoło . - No to teraz zobaczymy co masz dla mnie Reiji
Otworzył paczuszkę. Był w nim upragniony niesmiertelnik. Reiji trafił, bo Tadashi od razu się uśmiechnął i wyraził wielkie słowa podzięki. Zauważył też list , ale Reiji kazał go przeczytać po jego odjeździe.
- Dziękuję wam za prezenty , jesteście kochani - powiedział zarumieniony rudzielec.
- No chłopaki , czas na coś mocniejszego. - przerwał po chwili Reiji.
Chłopaki ustawili się wkolo stolika i wzięli po kieliszku.
- Za Tadashiego.
***
Zdążyli opić już parę pokoleń... Faceci zachowywali się typowo jak na taką ilość alkoholu.
- Zabawmy się trochę ! Co tak będziemy siedzieć ?
- Ej może t-trochhe przystooo ...
Tadashi w jednej chwili poczuł dłoń wędrującą po jego przyrodzeniu.
Nie mógł odmówić, to sprawiało tyle przyjemności ...
Drugą ręką Reiji zanurkował w bokserkach Ichiro.
Kochankowie jęczeli nawzajem z rozkoszy. Reiji wyjął ich penisy i począł przywiązywać każdego z osobna.
- Wejdz we mnie - powiedział błagająco blondyn do Tadashiego.
Raz kozie śmierć , YOLO.
Tadashi zwilżył językiem dziurkę blondyla i wszedł bez zastanowienia. Poruszał się szybko i głęgoko. Ichiro delektował się rozkoszą dawaną mu przez Reijiego. Reiji odszedł od Tadashiego i "nabił" się na męskość Ichiro. Czerwono włosy cicho jęknął i bez zastanowienia zaczął poruszać intensywnie biodrami a rudzielec zaś lizał penisa blondyna. Ichiro po paru ruchach zatopił wnętrze Reijiego.
Blondyn oderwał głowę kuzyna od swojego przyrodzenia i popchnął go by leżał na dywanie. Wsadził swoje przyrodzenia w usta rudzielca a czerwono włosy wszedł po chwili odpoczynku w swojego kochanka.
Dosłownie po kilku minutach dywan i parkiet były zalane spermą trojga mężczyzn.
***
Rano Tadashi wstał pierwszy, popatrzył na nagich , cudownych mężczyzn śpiących na dywanie , ucałował w policzki i wstąpił pod prysznic rozmyślając co pisze w liście od Reijiego...
CZYTASZ
Pomóż Mi. [END]
RandomNastolatek uwięziony całe życie przez matkę pod pretekstem nauki postanawia się zbuntować i uciec z domu. W drodze na peron spotyka jednak przyjaciela z dzieciństwa, który zabiera go pod swoje skrzydła. Od razu zaczęła buzować między nimi chemia, j...
![Pomóż Mi. [END]](https://img.wattpad.com/cover/41984316-64-k558834.jpg)