Rozdział 9

11.1K 311 14
                                        

Przed wyjściem z domu, jeszcze kilka razy przejrzałam się w lustrze. Po piętnastu minutach byłam pod biurem...

- Będzie dobrze, będzie dobrze, będzie dobrze. Alex nie masz się czym denerwować! - powtarzałam sobie jeszcze przed wejściem do windy.

Nacisnęłam przycisk na odpowiednie piętro i czekałam, aż wina dojedzie na samą gorę. W pewnym momencie winda się zatrzymała a do środka wszedł blondyn w dość długich włosach a jego kolor oczu przypominał orzech... I oczywiście był ubrany w elegancki garnitur... 

- Cześć - odezwał się pierwszy

- Umm..., hej - odpowiadam niepewnie

- Jestem Ashton - wystawił rękę

- Alex - odpowiedziałam ściągając jego dłoń

- Jesteś nowa?

- Tak. Od dziś rozpoczynam pracę jako osobista asystentka, pana Tomlinsona.

- Wow! Gratuluję. Dostać pracę u prezesa nie jest wcale łatwo, daje ją tylko tym osobą, które mu naprawdę zaimpinują lub które mu się podobają i ty chyba właśnie jesteś tą osobą.

- Weź przestań! Miałam imponujące CV.

- Tak ci powiedział?

- Tak. Tak mi powiedział i lepiej niech tak zostanie. A poza tym jestem mężatką - wzruszam ramionami -  dlaczego tak mi się przyglądasz? -

- Po prostu jesteś dość młoda iii... - nie dokończył, ponieważ winda się zatrzymała, a pierwszą osobą którą zauważyłam po otwarciu to moj nowt szef! Louis a raczej Pan prezesa, stał koło tej sukowatej blondynki 

- Zobaczymy się później.

- Zapewne! Powodzenia - uśmiechając  się do niego, opuszczam windę a mnie znów ogarnął niepokój.

Czy poradzę sobie w tej pracy?

- Alex weź się w garść! - pomyślałam i pewnym krokiem podeszłam do pana prezesa 

- Dzień dobry panie Tomlinson - mówię, a jego wzrok od razu kieruje się na mnie.

Jak zawsze dokładnie zlustrował mój wygląd wzrokiem od góry do dołu, jednocześnie oblizując przy tym wargi a mi o mało nie zmiękły kolana!

- Punktualna - powiedział, spoglądajac na zegarek

- Mówiłam panu że nie lubię się spóźniać.

- Owszem. Mówiłaś - zaśmiał się, po chwili przybierając poważny ton oraz postawę - Maggie, jeśli pojawi się Harry, powiedz mu aby zaczekał na mnie tam gdzie zawsze.

- Oczywiście panie Tomlinson.

- A panią zapraszam za mną - powiedział dość ochrypłym głosem a ręka wskazał abym ruszyła przodem.

No to zaczynamy pracę! I jednocześnie wielki romans!

⭐⭐⭐
Ashton Irwin jako on sam ^^

Prezes i jego asystentka ✔ (ZAKOŃCZONE - DO KOREKTY)Where stories live. Discover now