Przed wyjściem z domu, jeszcze kilka razy przejrzałam się w lustrze. Po piętnastu minutach byłam pod biurem...
- Będzie dobrze, będzie dobrze, będzie dobrze. Alex nie masz się czym denerwować! - powtarzałam sobie jeszcze przed wejściem do windy.
Nacisnęłam przycisk na odpowiednie piętro i czekałam, aż wina dojedzie na samą gorę. W pewnym momencie winda się zatrzymała a do środka wszedł blondyn w dość długich włosach a jego kolor oczu przypominał orzech... I oczywiście był ubrany w elegancki garnitur...
- Cześć - odezwał się pierwszy
- Umm..., hej - odpowiadam niepewnie
- Jestem Ashton - wystawił rękę
- Alex - odpowiedziałam ściągając jego dłoń
- Jesteś nowa?
- Tak. Od dziś rozpoczynam pracę jako osobista asystentka, pana Tomlinsona.
- Wow! Gratuluję. Dostać pracę u prezesa nie jest wcale łatwo, daje ją tylko tym osobą, które mu naprawdę zaimpinują lub które mu się podobają i ty chyba właśnie jesteś tą osobą.
- Weź przestań! Miałam imponujące CV.
- Tak ci powiedział?
- Tak. Tak mi powiedział i lepiej niech tak zostanie. A poza tym jestem mężatką - wzruszam ramionami - dlaczego tak mi się przyglądasz? -
- Po prostu jesteś dość młoda iii... - nie dokończył, ponieważ winda się zatrzymała, a pierwszą osobą którą zauważyłam po otwarciu to moj nowt szef! Louis a raczej Pan prezesa, stał koło tej sukowatej blondynki
- Zobaczymy się później.
- Zapewne! Powodzenia - uśmiechając się do niego, opuszczam windę a mnie znów ogarnął niepokój.
Czy poradzę sobie w tej pracy?
- Alex weź się w garść! - pomyślałam i pewnym krokiem podeszłam do pana prezesa
- Dzień dobry panie Tomlinson - mówię, a jego wzrok od razu kieruje się na mnie.
Jak zawsze dokładnie zlustrował mój wygląd wzrokiem od góry do dołu, jednocześnie oblizując przy tym wargi a mi o mało nie zmiękły kolana!
- Punktualna - powiedział, spoglądajac na zegarek
- Mówiłam panu że nie lubię się spóźniać.
- Owszem. Mówiłaś - zaśmiał się, po chwili przybierając poważny ton oraz postawę - Maggie, jeśli pojawi się Harry, powiedz mu aby zaczekał na mnie tam gdzie zawsze.
- Oczywiście panie Tomlinson.
- A panią zapraszam za mną - powiedział dość ochrypłym głosem a ręka wskazał abym ruszyła przodem.
No to zaczynamy pracę! I jednocześnie wielki romans!
⭐⭐⭐
Ashton Irwin jako on sam ^^
YOU ARE READING
Prezes i jego asystentka ✔ (ZAKOŃCZONE - DO KOREKTY)
FanfictionHistoria dwójki żonatych osób, których połączył jedynie seks. Ona pracowała w jego biurze a on miał o niej fantazje erotyczne, które z czasem stały się rzeczywistością. Ale z czasem ta dwójka się w sobie zakochała. OPOWIADANIE BĘDZIE ZAWIERAŁO SCE...
