Leżałam na łóżku, wpatrując się w sufit. Właśnie jutro, zacznie się mój największy koszmar, który będzie trwał aż pół roku. Wyszłam na balkon, opierając się o barierkę. Zachód słońca był przepiękny, pomarańcz łączyła się z różem tworząc idealny duet. Nagły dźwięku zwrócił moją uwagę, zerknęłam przez ramię dostrzegając mężczyznę. Tata ustał obok mnie, zerkając na niebo.
-No co?-Burknęłam, dostrzegając kątem oka, że się na mnie patrzy.
-Nic. Sprawdzam co tam u ciebie.
-Dobrze...jak na razie.
Tata westchnął, delikatnie głaszcząc mnie po głowie.
-Wiem że nie jesteś zadowolona z tej decyzji.-Zaczął.-Ale uwierz mi, zdania mamy nie zmienisz.
Tym razem to ja, na niego spojrzałam. W jego oczach widziałam bezradność, jakby nie potrafił się sprzeciwić mamie. Rzadko widziałam, żeby tata to robił.
-A kto by był zadowolony z tego, że przez pół roku musi mieszkać z osobą której nie lubi! Doskonale oboje wiecie, że nienawidzę go od dziecka!
-Adrien jest dobrym chłopakiem.-Usłyszałam głos mamy. Ja i tata, przenieśliśmy na nią wzrok. Weszła na balkon, poprawiając swój biały komplet. Jej blond włosy były upięte w koka. Od razu obróciłam wzrok, zerkając na słońce, które ledwo co było widać.
-Leyla...-Szepnął tata.
-Dlaczego na ten czas nie mogę zamieszkać z chłopakami?! Albo poprostu jak normalny człowiek z wami polecieć!?
Mama westchnęła z frustracji.
-Aiden jest w pracy w Culver city, Nicholas i Lucas wyjechali na wakacje, więc nie mają jak cię pilnować.
Chciałam zrobić wszystko, by z nimi polecieć. Nawet chciałam odłożyć pieniądze, ale moja obsesja na punkcie imprez, pizzy z salami i puszek Liptona jest tak ogromna, że odłożyłam równe zero. Nie pamiętam, by mama pozwalała kiedykolwiek mnie zabierać na wyjazdy służbowe, więc byłam pod opieką cioci Susan.
-A pytałaś mnie kiedyś o zdanie, czy chce z nim mieszkać!?-Tym razem to ja podniosłam głos, co nie spodobało się mojej matce.
-Po pierwsze jestem twoją matką, więc powinnaś mnie się słuchać. A po drugie nie muszę się ciebie pytać o zdanie.
-Rozumiesz!?
Prychnęłam pod nosem, spoglądając na nią.
-Możesz się przymknąć!? Nie musisz się cały czas na mnie drzeć!
Mama uniosła brew, jakbym co najmniej ją obraziła.
-CZY TY WŁAŚNIE KAZAŁAŚ MI SIĘ ZAMKNĄĆ!?
-Przydało by ci się stara mał..!
Nie zdążyłam dokończyć, bo tata nam przerwał.
-Dobra Leyla choć!-Pociągną mnie za rękę. Gdy wyszliśmy z pokoju, tata spojrzał na mnie z niedowierzaniem.
-No co!? Nic nie zrobiłam.
-Leyla nie powinnaś.
-Ona pierwsza zaczęła!
Wściekła wybiegłam z domu. Ruszyłam przed siebie, z założonymi rękami na piersi. Nie zwracałam uwagi na otoczenie, nawet nie chciałam. Usiadłam na pierwszej ławce jaką zobaczyłam po drodze. Złość opuszczała mnie, aż praktycznie jej nie czułam. Uniosłam wzrok ku niebu, a ciepłe powietrze uderzyło mnie w twarz.
Muszę zamieszkać z Adrienem Williamsem.
Nie wiedziałam go cztery lata, a teraz tak po prostu mam zamieszkać z nim? Doskonale wiedziałam, że nic nie zrobię. Bo Sabrina Smith, nie zmienia swoich decyzji.
YOU ARE READING
Night
RomanceSiedemnastoletnia Leyla Smith marzy tylko o tym, by skończyć ostatnią klasę liceum. Jednak wszystko się zmienia, gdy jej rodzice wyjeżdżają do Pensylwanii na pół roku, a ona zostaje zmuszona zamieszkać z Adrienem Williamsem bezczelnym i irytującym c...
