Witam was tych którzy chcą poczytać tą książkę bo może też szukają u siebie miłości w swoim życiu ten młodym człowiek chce ją właśnie znaleść ale jest jemu ciężko wytłumaczę wam dla czego dla niego tam ciężko znaleść tą miłość tą historię teraz wam wytłumacżę dla tych osób którzy są ciekawi mogą nadal zostać bo to za raz będzie początek tej romantycznej opowieści:
Dawnego popołudnia żył pewien młody, 24-letni chłopak, który nie miał jeszcze miłości. Był za to wybitnym kucharzem. Potrafił mistrzowsko przyrządzić steka, a przy tym w ogóle nie brudził talerzy, ponieważ bardzo lubił robić porządki. Nigdy nie spóźniał się do pracy, bo kochał swój zawód.Kuba był wysokim brunetem, który lubił mieć w swojej szafie markowe ubrania. Prasował je regularnie w każdą niedzielę, ponieważ nie znosił patrzeć, gdy były pogniecione. Jeździł starym autem – gratem, który psuł się co trzy miesiące. Chłopak za każdym razem miał nadzieję, że w końcu będzie działał, ale to nic nie pomagało. Wydawał za dużo na mechanika, a zarabiał zbyt mało, by wyżyć w swoim mieście.Któregoś wieczoru wpadł na pomysł, aby założyć Tindera i poszukać miłości. To jednak w niczym mu nie pomogło. Trafiał tam na same oszustki – jedna z nich chciała nawet ukraść coś z jego samochodu. Tamtego ostatniego wieczoru usunął aplikację. Chciał jak najszybciej zapomnieć o internetowych romansach.Po pół roku szef zauważył, że Kuba jest mało szczęśliwy. Dawniej chłopak zawsze wesoło witał właściciela, gdy ten otwierał restaurację o godzinie 10:00, by jedzenie było gotowe na otwarcie dla klientów o 13:00. Gdy zamykali lokal, właściciel podszedł do niego i powiedział: „Słyszałem, że nie możesz znaleźć miłości". Zaoferował Kubie pracę w dużym mieście. Kuba bardzo się ucieszył, że szef załatwił mu tę posadzę.– Oczywiście, przyjmuję pana propozycję. Nie chcę zostać tutaj na starość – odpowiedział Kuba.Pożegnał się z właścicielem, będąc niezwykle szczęśliwym z tej wiadomości. Gdy szykował w domu kolację, cały czas marzył o wyjeździe, o którym mówił szef. Tuż po posiłku zaczął pakować się do walizki. Szukał w internecie noclegów pracowniczych w Warszawie. Chciał, żeby na początku wyszło jak najtaniej. Słyszał w telewizji, że Warszawa to bardzo drogie miasto. Po spakowaniu wyjął telefon, znalazł najtańszy bilet na autobus ze swojego miasteczka i go kupił. Tej nocy pozostało mu już tylko się umyć i pójść spać.Gdy się obudził, okazało się, że jest spóźniony o parę minut, ponieważ zapomniał nastawić budzika. Zjadł szybko śniadanie i ogarnęło go przerażenie. Nigdy nigdzie się nie spóźniał, a tym razem to się stało! Wtedy wpadł na pomysł, aby złapać autostop blisko stacji paliw. Na stację miał 20 minut na piechotę. Powiedział do siebie: „Weź się chłopie w garść, idź na tę stację i tam poczekasz, machając ręką, którą teraz się zamartwiasz".Poszedł na stację i nagle zatrzymała się przy nim piękna blondynka z długimi włosami.
– Dlaczego tak tutaj stoisz, chłopcze? Gdzie chcesz jechać? Ja jadę do mojego rodzinnego miasta, do Warszawy – zapytała.Kuba poczuł ogromne szczęście.
– Ja też miałem tam być, ale pierwszy raz w życiu spóźniłem się na autobus, bo moje auto popsuło się ze starości. Miało z 15 lat – wyjaśnił.
– Nie gadaj tyle, tylko wchodź do samochodu! – odpowiedziała dziewczyna.Zaczęli rozmawiać podczas drogi. Już po pięciu minutach wyszło na jaw, że ona też mieszka w dużym mieście i nie może znaleźć miłości. Śmiali się razem, a przez tę świetną rozmowę podróż minęła błyskawicznie i dojechali do Warszawy.
– Może przenocujesz u mnie? Nie będziesz nigdzie błądził, a mam jeden dodatkowy pokój – zaproponowała.
– Z chęcią ponocuję u ciebie przez jakiś czas – zgodził się Kuba.Gdy dotarli pod kamienicę, dziewczyna pokazała mu pokój.
– Niech pan umyje ręce, zaraz przyszykuję panu jedzenie – powiedziała.
– Jaki „pan"? Mam na imię Kuba – uśmiechnął się chłopak.
– Miło mi gościć pana Kubę w moich skromnych progach.
– A ty jak się nazywasz? – zapytał.
– Nazywam się Angelina.
– Masz bardzo ładne imię – skomplementował ją Kuba, a dziewczyna podziękowała z uśmiechem.Gdy jedli kolację, patrzyli na siebie z wzajemnym zauroczeniem. Nagle Angelina tak niefortunnie się zakrztusiła, że prawie się udusiła! Mężczyzna natychmiast ruszył jej na ratunek i pomógł złapać oddech. Dziewczyna była niezwykle szczęśliwa i bardzo mu dziękowała.Godzinę później rozeszli się do swoich czystych pokojów. Leżąc w łóżkach, oboje intensywnie myśleli o tym niezwykłym, dzisiejszym spotkaniu. W końcu zasnęli. I tak kończy się pierwsza część tej romantycznej historii.
YOU ARE READING
Menu dla dwojga
RomanceKuba ma 24 lata, talent w rękach i złamane serce. W jego rodzinnym miasteczku liczącym zaledwie 2000 mieszkańców wszyscy się znają. Dziewczyny w jego wieku już dawno wyjechały, a jedyne randki, jakie mu się trafiają, to te ze starszymi kobietami, kt...
