!Uwaga!
Jeżeli nie czytałeś/aś pierwszej części mojej dylogii to zapraszam cię do przeczytania SHADOW.
!Ostrzeżenie!
Książka porusza tematy, w które nie warto się zagłębiać ani ich popierać.
BLAKE
„Kiedy zbyt długo patrzysz w otchłań, ona zaczyna cię wciągać do środka..."
Październikowy poranek w Astorii w stanie Oregon miał w sobie dokładnie tyle uroku, co zardzewiała rynna. Z oceanu pełzała gęsta, zimna mgła, a z nieba sączyła się ta irytująca, oregońska mżawka, od której wszystko stawało się lepiące i ponure. Szłam szkolnym korytarzem, lawirując między ludźmi, którzy z głośnym trzaskiem rzucali podręcznikami o dno metalowych szafek. Miałam na sobie zwykłe, sprane jeansy, ciemną, rozpinaną bluzę oversize i czarne Conversy, które błagały o przejście na emeryturę. Włosy spięłam w zwyczajny kucyk – wyłącznie po to, żeby nie leciały mi w oczy.
Gdybym miała opisać swój wygląd, powiedziałabym: standard. Zadarty nos, pełne usta, niebieskie oczy i proste, ciemne włosy. Nic, na czym ktokolwiek zawiesiłby wzrok na dłużej niż trzy sekundy. Maddy uważała, że mam w sobie jakąś „tajemniczą aurę", ale dla mnie to była po prostu twarz dziewczyny, która po zarwanej nocy ma ochotę kogoś solidnie opieprzyć.
– Riley! Czekaj! – Maddy dopadła do mnie pod salą od angielskiego, poprawiając swoją wściekle różową kurtkę, która w tym szarym świetle wręcz raniła mi oczy. – Wyglądasz, jakbyś miała ochotę kogoś zabić. Przeżyłaś weekend na wsi?
– Mój ojciec uważa, że spanie do ósmej rano to grzech przeciwko ludzkości – mruknęłam, opierając się o szafkę. – W niedzielę kazał mi robić uniki na worku, zanim mama w ogóle włączyła ekspres do kawy. Ale kondycja to pół biedy. Dziewczyno, masz pojęcie, jakie ja dostałam geny? To jest niesprawiedliwe. Mama ma idealnie gładką skórę, a ja dostałam pakiet startowy po tacie.
Dołączył do nas Axel, ziewając tak szeroko, że o mało nie przestawił sobie żuchwy.
– O czym znowu nadajecie od rana?
– O mojej biologii, Axel – fuknęłam, mierząc go wzrokiem. – Po ojcu odziedziczyłam upór i nadmiar owłosienia. Mam tak ciemne włosy na nogach, że muszę biegać na depilację co dwa miesiące, bo inaczej na rodzinnym grillu wujek Soap zacząłby mnie mylić ze swoim psem, rzucać patykami i kazał aportować.
Axel parsknął śmiechem.
– No nie wiem, Blake, może po prostu zacznij zaplatać warkocze na łydkach?
– Jeszcze jedno słowo, Axel, a przetestuję na twoim nosie lewy prosty. Zobaczymy, czy twój ortodonta też uzna to za śmieszne. Z pewnością moje warkoczyki wyglądałyby o niebo lepiej niż twoje śmierdzące dredy. – odcięłam się z kamienną twarzą. Axel od razu zrobił krok w tył i uniósł ręce.
Maddy machnęła na niego ręką i przysunęła się bliżej mnie, zniżając głos do szeptu.
– Blake, nie odwracaj się. Luke znowu się na ciebie gapi.
– Kto? – uniosłam brew i oczywiście od razu bezczelnie obróciłam się przez ramię.
Na końcu korytarza stał Luke. Szkolny łobuz, gwiazda drużyny koszykarskiej i facet, dla którego większość dziewczyn z naszej klasy dałaby się pokroić. Kręcił piłką na palcu i rzucał w moją stronę to swoje wyćwiczone, maślane spojrzenie.
– On chce do ciebie zagadać, pytał Axela, czy masz chłopaka – ekscytowała się Maddy.
Skrzywiłam się z niesmakiem.
YOU ARE READING
Shine
RomanceSHINE to druga część mojej dylogii pochodząca od książki SHADOW, która opowiada o losach osiemnastoletniej Blake Riley, córki legendarnych Simona i Rosalie, która od dziecka była szkolona przez elitę SAS, by dostrzegać to, co niewidoczne dla innych...
