wiem two time ma zaimki they/them ale gufno mnie to sory za orto ale szybko piszę :33
Azure jak zwykle zbierał różnorodne kwiaty. Robił to bardzo często gdyż jest botanikiem. Gdy kończył zbierać ostatnie makowce podbiegł do niego Two Time.
- Azure! Kot się topi!
Azure upuścił kwiaty niemal od razu
- To po co do mnie przyleciałeś głąbie?! Ratuj go!!
Razem z Two Time'm pobiegł do domu. Jego drewniane ściany i dach wydawały się mieć ze sto lat.
Gdy Two Time wszedł do domu a Azure za nim okazało się, że kot po prostu spał w umywalce a on myślał, że się utopił.
- Dureń. Po prostu DUREŃ! WYRWAŁEŚ MNIE Z PRACY BO KOT ZASNĄŁ W UMYWALCE?!?!
- Myślałem, że się topi..
- ALE ON ŚPI!
- emm... no... emmm.... Sorki?
Po prostu wyszedł z domu i wrócił do pracy powtarzając pod nosem dureń.
- dureń.. dureń.. dureń... dureń..
Po powrocie do domu usiadł z Timem na kanapie oglądając film o mafii
Jak film się skończył wyłączyli telewizję i położyli się spać.
LONG TIME SKIP 3 GODZINKI
NASTĘPNY DZIEŃ:
TWO TIME
Poszłem do jadalni, gdy usiadłem z bułką na talerzu ugryzłem dosłownie kęs, nie mogłem więcej.
Nie czułem się za dobrze, nie mogłem zignorować uczucia, że ktoś nas śledzi.
Zapach szynki mdlił, aromat gejfum ( perfum) drapał w nozdzrach jak pazury kota które nieraz czułem bo nie dałem mu kiełbasy.
NASTEPNY DZIEŃ
Wyszkwm z nim na lake ale nie powiedzialem po co.
Było po burzy a krople na kwiatach pięknie pobłyskiwały od światła lamp w parku. ( Łąka jest w parku ) Kiedy przyszedł Azure dał mi piękne kwiaty, niby zawsze dawał kwiaty ale i tak ze wszystkich cieszyłem się tak samo mocno. Mój ton nagle stał się bardziej stanowczy.
- Ktoś nas śledzi.
- też to odczułem, ale kto..?
Od razu wróciliśmy do domu i się spakowaliśmy.
CZYTASZ
Stalker | AzureTime | canon
Fanfiction꒰ঌ postacie ໒꒱ Two time - he his bo mi wygodniej AZURE - he his no i ten stalker jakiś she her ig
