Abbiamo aggiornato le nostre Linee Guida sul Contenuto.
Consulta le linee guida più recenti per continuare a condividere storie in sicurezza.

1

14 2 0
                                        

Książka nie jest częścią serii. Z innymi książkami J.Gadziali łączy ją m.in. miasteczko, w którym dzieje się akcja, czyli Navesink Bank.

Ward pojawia się w historii Pagana (seria "The Henchmen").

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Ward

Kolejny dzień, kolejne dziesięć tysięcy dolarów.

Noce walki prawie zawsze wymagały mojej uwagi aż do wschodu słońca. To było na porządku dziennym, gdy prowadziło się podziemny ring walk. Nie było żadnych uciążliwych zasad mówiących o tym, kiedy muszę przestać podawać alkohol, ponieważ nikt nie wiedział, że rozdaję go jak wodę. Oznaczało to, że ludzie kręcili się w pobliżu jeszcze długo po tym, jak krew została wchłonięta, a zawodnicy poszli do domów.

Przejechałem dłonią po zaroście na twarzy, stukając w stos banknotów i wkładając je do sejfu pod biurkiem.

To była dobra noc.

Większość z nich była obecnie.

Jeśli było coś, za co można było liczyć, że ludzie zapłacą - jeszcze z czasów Koloseum - to była to brutalność. Społeczeństwo nie stawało się coraz bardziej brutalne. Przemoc stawała się po prostu bardziej telewizyjna.

Niewiele mówiło o mnie to, że siedziałem tam i wykorzystywałem żądne krwi tłumy niczym rzymski cesarz przy arenie.

Ale biznes to biznes.

A ja dbałem o swoich ludzi.

Więc jeśli chcieli wystawić swoje ciała na ring, żeby zarobić trochę dodatkowej kasy, co mnie to obchodziło? Oboje napełnialiśmy kieszenie.

"Joł, szefie" Igor wszedł do biura.

Zerknąłem w górę, sprawdzając godzinę na ścianie.

Pięć po czwartej.

"Tak?"

"Mamy wszystko uprzątnięte. Barmanki są gotowe do wyjścia."

Barmanki. Miał obowiązek odprowadzić je do samochodów.

I prawdopodobnie też chciał wyjść.

"Tak, idźcie. Ja też tu kończę" - zgodziłem się, zamykając sejf. "Dobra walka" - dodałem, gdy się odwrócił.

Igor był jednym z moich najlepszych zawodników. Był olbrzymem, długowłosym, masywnym mięśniakiem. Nie był może najbardziej zwinnym z moich ludzi, ale to, czego brakowało mu w szybkości, nadrabiał brutalną siłą.

Dzięki temu wygrał dzisiejszą walkę z jednym z nowszych, głodnych walki zawodników, Kennym.

Wygrana, przegrana, wszyscy zarobiliśmy.

Usłyszałem stukot obcasów, a następnie świst i kliknięcie ciężkich metalowych drzwi zamykających się, gdy Igor poprowadził dziewczyny na górę i na zewnątrz.

Wstałem, chwytając moją pustą szklankę po bourbonie i odkładając ją do stojaka pod barem, zanim zrobiłem obchód.

Hex wymagał sporo pracy, w końcu była to piwnica starej, opuszczonej szkoły z ceglanymi ścianami, cementowymi podłogami i wiecznym zapachem stęchlizny. Podwyższono ściany, położono podłogi z twardego drewna, na jednym końcu umieszczono długi ciemny bar z w pełni zaopatrzonym zapleczem i kranami, ustawiono stoły i miejsca do siedzenia. Prawdę mówiąc, gdyby nie gigantyczna, sześciokątna klatka do walk, mógłby to wyglądać jak elegancki klub nocny.

Grudge matchLa tua prossima ossessione. Scoprilo ora