1 grudnia 2027 rok
Pov:???
Jutro start anarchi smp 4 prawie każdy z uczestników był dlatego prawie? Sagi był zestresowany i zły ponieważ, będzie tam osoba której nie chciał żeby była Szery.
Tak samo jak Szery on nie chciał brać udziału w tym projekcie, ale Diya go zmusiła bo chciała z nim grać.
Pov:Szeryyy
Nie chciałem brać tak bardzo udziału w anarchi ale dobra nie ważne. Po kłótni z Sagim wszytko się zmieniło Agatka mnie zostawiła bo wolała kogoś innego a ja... Zamknąłem się w sobie z jedyną osobą którą gadałem była diya zawsze była kiedy potrzebowałem pogadać z kimś..
Wszedłem z domu do żabki bo chipsy bo nie miałem i straszną ochotę na nie miałem i zobaczyłem go.Sagiego. Szybko się odwróciłem w drugą stronę ale on chyba mnie zobaczył i poszedł za mną. Po co jak przecież mnie nienawidzi.
-Cześć-.powiedział
-Czego chcesz?
-Chciałem cię przeprosić wiem że zjebałem ale proszę wybacz mi wiem że mam problemy z agresją i nie panuje nad słowami-.powiedział z żalem
Wtedy zobaczyłem jak w jego oczach zaczęły się pojawiać łzy.
Miałem powiedzieć nie ale coś mnie powstrzymało.
-Dobra wybaczam ale nie rób jakiś scen dobrze
- Dobrze-.odpowiedział
I nagle się przytulił tak z dupy a mi.. zrobiło się cieplej.. Szery co się z tobą dzieje.
-dziękuje..-.powiedział
-za co?
-że mi wybaczyłeś-.odpowiedział dalej przytulając się
-Dobra dobra koniec przytulania-.powiedziałem
Przestał się przytulać popatrzał się w chwilę i powiedział
-Do jutra na Anarchi
-Do jutra.-powiedziałem
Poszedł do swojego auta i pojechał a ja poszłem do żabki po chipsy i wróciłem do domu
Pov:Sagi
Byłem zadowolony że pogodziłem się z Szerym, ale gdy się do niego przytuliłem poczułem dziwne uczucie w brzuchu i było mi bardzo ciepłej może się zakochałem? Znowu...
Gdy wróciłem do mieszkania to poszłem do Klarfiego by mu opowiedzieć.Gdy mu powiedziałem o tej sytuacji spytał się mnie tego
-jak się poczułeś wtedy?-.powiedział z ciekawością
-poczułem takie ciepło
Gdy tylko to powiedziałem zrobiłem się na twarzy czerwony jak burak
-UUUU SAGI SIE W KIMŚ ZAKOCHAŁ-.powiedział klarfi z ekstytacją.
-zamknij się
-no ale-. Chciał coś powiedzieć ale przerwałem mu
-nie ma żadne ale
-no dobra w ogóle zaraz dranhis będzie-.powiedział zadowolony
-tylko nic nie mów bo będziesz na balkonie spał-.powiedzialem tu to bardzo poważnie
-No dobraaaa-.powiedział
-to ja idę do pokoju -.powiedziałem i wyszedłem z niego
Gdy byłem w pokoju rzuciłem się na nie miałem gadać z polem ale postanowiłem iść spać bo byłem bardzo zmęczony
Gdy spałem miałem sen że rozpoczeła się anarchia gdy już miałem diamentowy set wpadłem do trapa. Ten trap był szerego umarłem. Gdy odrodzilem się na sprawnie czekał tam na mnie szery i powiedział
-nigdy nie chciałem się z tobą godzić.-powiedział to tak jakbym mu rodzinę zabił
I zaczął mnie zerowac. I nagle się obudziłem cały spocony i nie wiedziałem co się dzieje. Gdy popatrzyłem na zegar była 2:39
A ja spałem w normalnych ciuchach więc się przebrałem w piżame i poszłem spać bo jutro zaczyna się anarchia.
---------------------------------------------
Jak podoba? Chcecie jakieś inne shipy? Jak tak to macie kilka propozycji i też rozdziały nie będą się szybko więc zobaczymy kiedy napisze
YOU ARE READING
Tylko przyjaciele? // Szegi
FanfictionNa serwerze Anarchia SMP 4 nie istnieją zasady. Tutaj liczy się tylko spryt, zaufanie... i zdrada. Każdy dzień może być ostatnim. Sojusze powstają i rozpadają się w jednej chwili, sekrety wychodzą na jaw, a wojny pochłaniają wszystko, co napotkają n...
