My nie jesteśmy obłąkani
Tylko jesteśmy inni
My zostaliśmy na to skazani
Bo jesteśmy inaczej postrzegani
Ludzie. Którzy chwalą się swoimi bliznami
Nie wiedzą jak to jest być nami
Tego nie da się po prostu opisać
A nikomu nie życzę takiego przeżycia
To coś cały czas nas zabija
Choć nigdy nie kończy dzieła- nie dobija
Mówią, że jesteśmy jedynie swoich myśli niewolnikami
Ale nie chcą mieć nic wspólnego z takimi natury wybrykami
My nie jesteśmy obłąkani
Tylko jesteśmy inni
My zostaliśmy na to skazani
Bo jesteśmy inaczej postrzegani
Inni się tylko nam przygladają
A gdy jesteśmy za blisko- uciekają
Bo mój krzyk jest dla nich nachalny
A ja w duchu jestem od dawna martwy
Zamknięty tu, w tej klatce
Pozostaję na ich łasce
Bo takich idiotów nie brakuje
Co nie widzą, że inny się źle czuje
My nie jesteśmy obłąkani
Tylko jesteśmy inni
My zostaliśmy na to skazani
Bo jesteśmy inaczej postrzegani
Oni nie rozumieją, że my też kochamy
W ich oczach jesteśmy jakimiś potworami
Naznaczonymi wieloma bliznami
Bo uczucia swoje głęboko chowamy
Nigdy nie zrozumieją,
Że się tacy znajdą,
Którzy trochę czułości od innych pragną
A wiedzą, że jej nie dostaną
My nie jesteśmy obłąkani
Tylko jesteśmy inni
My zostaliśmy na to skazani
Bo jesteśmy przez was inaczej postrzegani
YOU ARE READING
Inaczej postrzegani
PoetryNie powiem, żeby to było wielce dobra, ale jak już i tak teksty powoli wyciągam z szuflady, to ten też znalazł tu swoje miejsce.
