Prolog

9 2 0
                                        

          Nigdy nie sądziłam, że jedno zdesperowane kliknięcie w aplikacji z ogłoszeniami stanie się początkiem mojego końca. I mojego najpiękniejszego obłędu.

          Szukałam tylko taniego dachu nad głową. Zwykłego azylu w mieście, które na każdym kroku przypominało mi, jak niewiele znaczę. Nie prosiłam o luksusowy penthouse na ostatnim piętrze, milczących ochroniarzy ani powietrza, które niemal dusiło.

          A potem, w nocy rozświetlanym jedynie przez lampki na korytarzu, zobaczyłam jego.

          Myślałam, że Victor Vale to po prostu dość poukładany przedsiębiorca. Niedostępny właściciel nieruchomości, żyjący wysoko ponad problemami zwykłych ludzi. Dopiero gdy stanął przede mną w tamtym salonie, dotarła do mnie przerażająca prawda. Okazał się kimś, kogo potwornie bałabym się spotkać na ciemnej, pustej ulicy.

          Z jego nienaturalnego spokoju biła nieokiełznana przemoc. Pachniał dymem i drogą whiskey, a kiedy na mnie spojrzał, nie widziałam w jego oczach zaskoczenia. Patrzył tak, jakby doskonale wiedział, kim jestem. Jakby niewidzialna sieć, w którą wpadłam, wreszcie się zacisnęła.

          Zrujnował mój poukładany świat. Przeciągnął mnie przez piekło swoich strasznych tajemnic i zniszczył każdą granicę, którą próbowałam postawić. Powinnam była uciekać, póki wciąż miałam szansę.

          Ale dzisiaj, tkwiąc po uszy w tym szaleństwie, wiem jedno. To było jedyne jasne światełko w tunelu. Obłęd, którego nigdy, przenigdy nie pożałuję.

Obsesja w PenthousieCerita yang bikin terobses. Temukan sekarang