Cyrkowcy, cuż za dziwna zgraja dziwaków, tęczowe stroje, wiecznie uśmiechnięte miny, śmiech brzmiący nawet gdy milczą, kolorowy namiot i powozy równie kolorowe jak makijaże.
Dla niektórych, cudne wesołe ludki przyjeżdżające rozśmieszać, zabawiać, polepszać chumor, dbać żeby nie było nudno chociaż przez te trzy dni.
Dla innych, bestie bez skrupułów, z twarzami zastygnie tymi w grymasie wściekłości, bólu, ironicznego śmiechu, sarkazmu porywające ludzi i wystawiający ich na łaskę czy nie łaskę Istoty.
Dla reszty cyrkowców, biedne istoty próbujące przetrwać z ciężarem winy, splamienia krwią niewinnych, tłumaczący że wszystko co robią, robią by przeżyć, nawet kosztem innych.
Dla mnie, banda chorych psychicznie dzikusów, próbujących udawać że to co robią jest słuszne, oszukujących samych siebie, brutali uważający każdy sprzeciw za zdradę.
YOU ARE READING
Cyrk
FantasyCyrk zawarł pakt z istotą. Nikt nie wie jak ona wygląda ani z kąd się wzięła. Wiadomo jedynie, że jest głodna, zawsze głodna, z każdą ofiarą staje się silniejsza. "z kąd te ofiary" zapytacie pewnie, o tuż występy. Namioty, Lustra, Klauni, Atrakcje...
