Rozdział 1

133 2 0
                                        

        Jej matka po sześciu latach ponownie wyszła za mąż. Bez niszczyznę na rządzili, że zamieszkałych w jego opartamencie. Miał w nich pełno pokoi, niektóre były zamknięte na klucz. Gdy się  wprowadziły Lila dostała piękny czerwono-bordowy pokój.
       Pewnego dnia gdy mama Lili została na nadgodzinach dziewczyna zobaczyła Vincenta wchodzącego do jednego z pokoi. Jej ciekawość wzięła w górę i weszła za nim. W pomieszczeniu panował półmrok. Mam w środku stał fotel ginekologiczny. Dopięte do niego pasy prosiły by je ze sobą spiąć. Obok stało w pudełko w różnymi zabawkami. Lila poznała kneblem, korki analne oraz kilka wibratorów różnych kształtów oraz rozmiarów. Wszystko zachęcały ją do tego by po prostu się tym pobawić. Nigdzie nie widziałam Vincenta ani nie wiedziała co kryje się w mroczniejszej części pokoju.
       Lila zaczęła wyjmować zabawki z kartonu. Znalazła tam również klamry na sutki, obroże, opaskę z uszkami oraz smycz. Po wyłożeniu rzeczy, zamknęła drzwi na klucz i rozebrała się. Naga  usiadła na fotelu. Najpierw przypięła sobie mocno nogi pasami w dwóch miejscach. Przy kostkach oraz nad kolanami. Gdy chciałam jej poruszyć poczułam mocny opór. Następnie dwoma szybkimi ruchami włożyła korek oraz dwa wibratory zatykają cipkę korkiem z dziwnym uszkiem. Na suczki zapiła klamry, na szyję obrożę a nałożyła kneblo-maseczkę, którą mocno  przypięła za głową. Bo wszystkim przypięła 4 na pasami na klatce piersiowej tak samo mocno co nogi. Na koniec przepięła sobie ręce. Nie mogłam nic zrobić ani powiedzieć leżała na fotelu gdy nagle poczuła wibracje.

OJCZYM Where stories live. Discover now