Pierwsze spotkanie
Gojo Satoru
Przeprowadziłaś się niedawno do nowego mieszkania w Tokio żeby mieć bliżej do pracy. Okolica jednak nie była tak spokojna jak w ogłoszeniu zapewniał cię właściciel. Mimo to nie narzekałaś zbytnio. Wkońcu to i tak lepsza alternatywa niż dojeżdżanie metrem.
Twoja praca była zwyczajna, ale bardzo ją lubiłaś. Robienie ciast oraz kawy dla uśmiechu klientów to była twoja motywacja do życia. Pensja była mała i czasami ledwo starczała na jedzenie, jednak to nie była żadna przeszkoda.
Pewnego ranka kiedy otwierałaś piekarnię przed sklepem stało już parę klientów. Powitałaś ich z uśmiechem na twarzy.
— Dzień dobry, Pani Tatsuya. Czy córka czuję się już lepiej? — zapytałaś starszą kobietę.
— Już tak. Dziękuję, że pytasz dziecko. Dwie bułki oraz cztery eklerki. — kobieta uśmiechnęła się wskazując na świeże produkty.
Ze względu na to, że to był piątek ruch był dość duży aż do końca twojej zmiany.
Po pewnym czasie zauważyłaś za oknem mężczyznę w białych włosach, który z pasją przygląda się słodyczom w ladzie. Obok stał czarnowłosy chłopak z twarzą jakby połknął miotłę i gorączkowo starał się odciągnąć starszego od witryny.
— Oj no dajże spokój! Itadori poradził sobie z klątwą w budynku, ale ja też potrzebuje energii żeby się wami zajmować — zalamentował chwytając chłopaka za policzek.
— Robi się późno...poza tym piekarnia zaraz się zamyka. — powiedział czarnowłosy patrząc na zegarek.
— To tym bardziej muszę tam wejść zanim zamkną mi drzwi do krainy słodyczy — uśmiechnął się chwytając młodszego i wszedł do środka.
— Dzień dobryyy — białowłosy podszedł do lady z pewnym siebie uśmiechem. — Ja mam pytanie...
— Dzień dobry — odpowiedziałaś odwzajemniając uśmiech. — W czym mogę pomóc?
— Co to jest? — wskazał na kwadratowy blok czekoladowy. — Czy to ma laktozę? A orzechy? A no nie wiem...mleko?
— Sensei...
— To bardzo ważne, Megumi cicho!
— No cóż...tak to jest...blok czekoladowy — odparłaś rozbawiona. — Ale nie ma w nim orzechów, proszę pana.
— To wezmę pięć — wyprostował się.
— Oczywiście — kiedy jednak podeszłaś do lady były tylko trzy. — Ah...no tak...najmocniej przepraszam, ale w ladzie są tylko trzy.
Mężczyzna spojrzał na ciebie a potem w ladę. Wzruszył ramionami i uśmiechnął się szerzej.
— Ale ja chciałem pięć.
— Rozumiem...jednak nie mam możliwości zrobienia dodatkowych bloków, ponieważ zaraz zamykamy.
— No to chce złożyć zamówienie na te...bloki czekoladowe
— Niestety, ale-
— Świetnie! To my przyjdziemy jutro po to pięć bloków! Prawda Megumi?
YOU ARE READING
Jujutsu Kaisen | Scenariusze ~
RomanceOd koloru do wyboru! Można również składać prośby o postacie😝 Lista postaci: #gojosatoru #tojifushiguro #naoyazenin #megumifushiguro #sukuna #yujiitadori #nanami Okładka - moja żona
