Rozdział 1. 🎒Szkoła🏫

81 4 35
                                        

POV: MENDY (●'◡'●)

Zaczął dzwonić budzik.

- Kurwa, znowu do tego pierdolnika - ziewłam przeciągając się.

Poczłapałam do łazienki i umyłam zęby pastą ojca. Piekło tak, jak bym nawpierdalała się ostrego ketchupu.

Po umyciu zębów poszłam do kuchni by zjeść śniadanie. Oczywiście tosty z serem i ketchupem.

Po skończeniu śniadania pobiegłam do mojego pokoju po plecak i telefon.

Spięłam moje zielone włosy w dwie kitki i pobiegłam na przystanek, który był jeden kilometr od mojego domu.

Ciężko dysząc i modląc się o to by nie zemdleć dotarłam na przystanek.

Stoję i zaczynam się patrzeć na jakiegoś kidosa z białymi włosami.
„To pewnie Gus" - pomyślałam.

- Ej Gus, gdzie twoja siostra?
- Colette? Już tu idzie.
- Ok, dzięki.

Nagle ktoś na mnie wskoczył.

- RAAAHH - wydarłam się.
- Mendaa! Jak tam ci życie mija?
- Oprócz tego że już miałam dwa zawały to jest spoko. Ale błagam nie skacz na mnie.
- Och, no co ty wtedy nie będzie frajdy - zaśpiewala Collet.
- Mhmm na pewno.
- Czekamy na Willow? - spytała po chwili.
- Meh, ona jedzie autem dzisiaj.

Na przystanku panował hałas, jakieś dzieci lały się pokrzywami przez co wyglądały jak eksperymenty społeczne, które miały iść do cyrku.

Nagle podjechał autobus.

Jako pierwsza ustawiłam się do wejścia.
Gdy weszłam do środka przeżyłam nie mily szok. Na moim ulubionym miejscu siedzał Chester. Więc nie mając innego wyboru podeszłam i nie chętnie spytałam:

- Ej Chester mogę tu usiąść?
- A bilecik masz?
- Suń dupę - powiedziałam.
- No już. Siadaj.
- Hahaha.
- A chcesz usłyszeć żart?
- No dobra.

-  Dlaczego Ania spadła z huśtawki? Bo nie miała się czym trzymać.

- Pierdol się.
- Tylko z tobą.
- MEN, spierdalaj.

Wyjęłam telefon by posłuchać jakiejś muzyki. Kliknęłam w ikonkę spotifay i na proponowanej wyświetliła mi się piosenka gwiazdy „Melodie". Więc kliknęłam w ją i zaczełam sobie nucić pod nosem.
„Melodieee. I have the melody. Always in harmony".

- Czego słuchasz? - z nucenia wyrwał mnie Chester.
- Melody - odpowiedziałam mu. Po czym wyjęłam z plecaka dwa cukierki i jednego z nich dałam Chesterowi.

- Żryj i się utkaj - burknęłam do niego podając mu cukierka.
- A umiesz coś na sprawdzian z chemii?
- Co? - wyplułam cukierka na siedzenie przede mną.
- Przecież ją z tobą do klasy nie chodzę - odparł Chester.
- Ale ty wiesz.

Po powiedzeniu tego zdania autobus zatrzymał się przed szkołą.
Oczywiście wszystkie dzieciaki zaczęły pchać się do przednich drzwi. A ja na spokojnie wyszłam sobie tymi tylnymi.

Ale trzeba było biec do szatni bo trzeba na spokojnie sobie przebrać buty. Tam czekała na mnie Willow i Shelly, a po chwili przybiegała do nas Colette i we czwórkę poszłyśmy na świetlicę.

- Ej, Mendy uciekasz z nami z chemii? - spytała się Shelly.
- Przecież mamy zastępstwo na chemii - odpowiedziała kotlet.
- Zajebiście! - krzyknęłam z Willow.
-Alee - ciągnęła Collet - Mamy wf.
- Kurwaa - wydarła się Shelly.
- Idę na dziwki - powiedziała Willow.
- Chyba na Alii.
- MENDY - wydarła się zielona.

Zanim jednak zdążyłam coś dodać to zadzwonił dzwonek.

- Co teraz mamy? - spytała się Shelly.
- Matme - odpowiedziała Colette.
- Dobra idziemy raz się żyje - sapnęłam.
- Zrobiłyście pracę domową? - z zamysleń wyrwało nas pytanie Willow.
- Co kurwa - szepnęła Collet po czym oświadczyła że nigdzie nie idzie.

Po chwili negocjacji Kotlet w końcu się zgodziła. Gdy weszłysmy w czwórkę do klasy oberwało nam się krzywym spojrzeniem od nauczycielki.

- No dobrze teraz sprawdzimy listę obecności.
- 1?
- Jestem.

[No i tak dalej]

-26?
- Jestem.
- No dobra to skoro wszyscy dzisiaj są to do sprawdzenia pracy domowej idzie numerek... 16.

No zaraz mnie pierdolnie.
Czemu to Pamisko musiało wybrać mnie.
Słyszałam jak dziewczyny z mojej paczki parskają pod nosami.

- Powodzenia - szepnęła Willow klepiąc mnie w ramię.
- Mandy szybciej, szybciej - ponaglała nauczycielka.

Gdy podeszłam do biurka od razu powiedziałam z rezygnacją.
- Pani niech stawia tą jedynkę.
- O, ależ z wielką chęcią.
I tak oto dostałam kolejną pizde.

Matematyka nigdy nie była moją mocną stroną. Po dostanie karabinu odeszłam od biurka tej pizdy i usiadłam w ławce, którą dzielę z Willow. Przed nami siedziały Shelly i Colette.

Później babsko gadało coś tam o pierwiastkach. Jednak gdy miała zadawać pracę domową to zadzwonił dzwonek i wszyscy uciekali z klasy zanim zdążyła coś powiedzieć.

Na przerwie był toilet time.
Więc od razu pobiegłyśmy do kibla, po czym się w nim zamknęłyśmy. I nagle usłyszałyśmy że ktoś wchodzi więc wszystkie stanęłyśmy na kiblu modląc się by deska nie złamała się pod naszą czwórką.

- No i co myślicie. Spodobam mu się? - to był głos Charlie.
- Jasne że tak pizdeczko - odpowiedziała jej Emz.
- No oczywiście laska - przytaknęła Maise.

Nagle zadzwonił dzwonek oznaczający początek lekcji czyli wf.

- Teraz mamy wf - jęknęła Willow.
- Tak, ale mamy łączony z dziewczynami z trzeciej klasy - odparłam.
- Będzie Alli - zaćwiergotała Colette.
- Zamknij mordę! - szepnęła gorączkowo Willow.
- Dobra chodzicie bo się spóźnimy - powiedziała znudzona Shelly.
- Dobra ale muszę się przebrać, stancie tyłem.
- Dobra Willow zluzuj gacie - odparła Colette.

Gdy Willow się przebrała wszystkie pobiegłyśmy na salę gimnastyczną.

- A z kim mamy wf? - spytałam.
- Chyba z Kenjim - odparła Alli.
- Aaa dzięki koleżaneczko.

Alii chciała coś dodać ale na salę wszedł nauczyciel.
- Shelly, Mandy, Colette, Melodie - dostajecie nieprzygotowania i zmykajcie na materace.

- No to czas popatrzeć na nasz ulubiony ship - zaczęła rozmowę Shelly.
- Mhm - odparła jej Colette.
- Let's go - szepnęłam z entuzjazmem.

- Dobiorę was w pary. Alli z Willow, Charlie z Emz - i zaczął wymawiać imiona innych uczniów ale my skupiłyśmy się na Willow i jej szczęściu.

Wf minął sprawnie a Willow zaprzyjaźniła się z Alli. Po wf Willow niestety poszła z Alli i innymi dziewczynami do szatni by się przebrać.

Vous avez atteint le dernier des chapitres publiés.

⏰ Dernière mise à jour : Apr 11 ⏰

Ajoutez cette histoire à votre Bibliothèque pour être informé des nouveaux chapitres !

FUNNY CANDIES | MENDY X CHESTEROù les histoires vivent. Découvrez maintenant