Dzień jak co dzień, wstałam rano aby iść do szkoły, po czym od razu do pracy aby zarobić na siebie jak i utrzymanie mieszkania, które swoją drogą było kurewsko drogie w utrzymaniu jak i w opłatach. Moje życie nie do końca potoczyło się tak jak bym sobie tego życzyła ale nie żyjemy w książce tylko w realiach. Zebrałam swoje blond włosy w kucyk.Pomalowałam się delikatnie, ubrałam raczej na luzie, nigdy nie byłam fanką eleganckich ubrań a już broń boże szpilek. Nadal nie potrafię pojąć jak kobiety całymi dniami przechodziły takie katusze. Zebrałam się najszybciej jak tylko potrafię, zaparzyłam kawy do kubka termicznego, wzięłam przekąskę na drogę. Szybko wręcz biegłam na autobus żeby zdążyć.
W szkole nigdy nie miałam wielu znajomych. Raczej trzymałam się z dala od dram. Nie byłam kujonem ale też nie byłam przeciętna. Tak po prostu. Po środku. To mój pierwszy rok liceum. Byłam zmuszona do wyprowadzki z domu rodzinnego, co też mi było cholernie na rękę. Przeniosłam się aby zacząć swoją przygodę z dziennikarstwem. To pierwszy krok w przyszłość. Nie znałam wielu osób, dopiero się udomawiałam w tym miejscu. Raczej nikt mnie nie zauważa na pierwszy rzut oka.Niska normalna dziewczyna, nie szczupła nie gruba. Bardziej przeciętna. Zielono niebieskie oczy. Kilka tatuaży na rękach.Swoją drogą miała bym ich zdecydowanie więcej, gdyby nie fakt że są w chuj drogie.. Kontynuując. Jedyne co mnie wyróżnia to tak naprawdę mój charakter. Jestem zabawna ale potrafię się zachować,oczywiście jeśli sytuacja tego wymaga. Haha mały żarcik. Dużo osób które mnie znają wiedzą że jestem pozytywnie pierdolnięta.Po prostu nie pokazuje tego publicznie, a dopiero gdy ktoś mnie pozna.
Z moimi rodzicami nigdy się nie dogadywałam. Nigdy nam się nie przelewało. Kasy zawsze było mało,życie z miesiąca na miesiąc.
Moje rozmyślania przerwała dziewczyna obok mnie siedząca, szturchając mnie w bok.
-Jaki masz problem? - Zapytałam wkurwiona. Nie dość że jestem lekko przeziębiona, to nie wyspana,zaczyna mnie boleć już głowa od tego wszystkiego.
-Pani coś do Ciebie mówi... -prychnęła, po czym się odwróciła.
-Ja pier dole – fuknęłam pod nosem, po czym podniosłam wzrok na nauczycielkę.-Tak?-Zapytałam.
-Panno Brown.-Zaczęła- Proszę powiedzieć jakie cechy powinien posiadać dobry dziennikarz?
Odpowiedziałam bodajże poprawnie,skinęła mi głową lekko się uśmiechając po czym przeszła do dalszego ciągu lekcji. Myślałam że dziś już nic nie jest wstanie mi zepsuć nastroju. Jak człowiek może się kurewsko pomylić. Zaskakującym jest to że nie ta kawa która rano wylała mi się na jasno-niebieskie jeansy, przy nagłym hamowaniu kierowcy komunikacji miejskiej. A jebana baba od zajęć teoretycznych przygotowujących nas do zawodu. Kurwa....
-Przed Państwa wyjściem, chciałam poinformować o obowiązkowej wymianie międzynarodowej w naszej szkole, która ma polegać na przygotowaniu Was do bycia perfekcyjnym w naszym zawodzie. Jako pierwszaki, to że nie odbywacie jeszcze żadnych zajęć praktycznych, nie macie pierwowzoru. Jak co roku przy tej organizacji zapraszamy szkołę elitarną zwaną Accademia della Verita. Przyjeżdżają z niej same uzdolnione duszyczki, które pomogą Wam nieco ukierunkować Wasze konkretne cele. Są to studenci dziennikarstwa na ostatnim roku. Domniemam że każdy z Państwa posługuje się biegle j. Angielskim i chociaż trochę j. Włoskim.Przyjeżdżają na 2 tygodnie, później na odwrót. Jakieś pytania?- Zapytała po czym na sali zapanował jeden wielki gwar. Każdy się oburzył słysząc pierwszy raz takie pomówienia, nawet na dniach otwartych nikt kurwa nie wspomniał o czymś tak istotnym. Podniosłam rękę w celu zdania pytania.
-Tak proszę? - Nagle zapanowała cisza. Uff jaka ulga. Każdy był ciekaw co mam do powiedzenia.
-Dlaczego nikt o tym nie wspomniał na dniach otwartych? Dlaczego nic Pani nie wspomniała o kosztach?Przecież to muszą być kurewsko duże koszty, ja rozumiem że jakąś tam elitarną szkołę stać ale mnie na przykład nie. -Odpowiedziałam dość szybko i wściekle, bo kto to widział, aby nie wspomnieć o tym od razu.. Pomyślałam że mam już dość dzisiejszego dnia.
-Panno Brown. To że jest Pani oburzona z tego powodu to nie musi Pani od razu rzucać mięsem. Niejakaś szkoła elitarna a Accademia della Verita. Koszty są nieistotne ponieważ to TA szkoła opłaca całość wraz z noclegiem, jedzeniem oraz przejazdem. Państwa interesuje wyłącznie czas wolny na który musicie mieć swoją gotówkę. Nie wiem jak do tego doszło że nikt Państwa o tym nie poinformował. Ma ktoś jeszcze jakieś pytania? -
Zapytała, ale tym razem klasę omiótł gwar młodzieży jacy to oni nie są podekscytowani, jedni że Włoszki są zajebiście piękne. Drudzy że Włochy to teren mafijny i że nie wrócimy z powrotem. Dziewczyny obok mnie tak strasznie piszczały zadowolone, bo Włosi są najprzystojniejsi, piękne miasta i dużo alkoholu, że na pewno kogoś wyrwą bo oni lubią Polskie temperamentne piękne dziewczyny. A mi było ich żal. Pewnie będziemy mieć plan dnia zawalony równie co tutaj, nawet nie znajdziemy czasu na odpoczynek a co dopiero imprezy. Ale cóż ja mogę. Mam tylko nadzieję że do tego czasu zdążę zarobić tyle pieniędzy aby starczyło na mieszkanie, rachunki, jedzenie, wyjazd oraz żeby mieć na nim za co żyć. Niektórzy nie rozumieją mojej obawy, lecz oni mają tutaj rodziców, bogatych rodziców, którzy nawet gdyby była potrzeba zapłacenia, to zrobili by to bez mrugnięcia okiem. Jebane bananowe dzieci. Gdyby nie starzy to nic by nie znaczyli w tym świecie. Oni mają samochody warte po ponad sto tysięcy, wystarczy spojrzeć przez okno. Lśniły, prezentowały swoich właścicieli nienagannie. Karty bankowe z tysiącami od rodziców. Śniadania obiady i kolację w restauracji. A ja biedna myszka ledwo co wiążąca koniec z końcem. Nic nie mam od rodziców,ani grosza. Na wszystko co mam zapracowałam sobie sama.
Przyszłam do mieszkania i zaczęłam googlać o tej szkole. W międzyczasie zrobiłam sobie obiadokolację.Ryż kurczak w panko i gotowane warzywa.
-Całkiem niezłe opinie ma ta szkoła-Burknęłam sama do siebie po czym usiadłam na kanapie z jedzeniem i podziwiłam, że nawet strona wygląda luksusowo.
Zjadłam. Napiłam się coli, poszłam się wykąpać, przed spaniem rozmyślałam jeszcze jak Ci ludzie będą wyglądać. Czy będą dla mnie, nas mili. Czy wyniesiemy coś z tego czy raczej nie za wiele. Dobrze że dziś już zaczynam weekend,inaczej skończyła bym się psychicznie w tym tygodniu. Będę mieć czas podczas pracy na przemyślenia całej tej wymiany. Dziś wyjątkowo miałam wolne popołudnie. Akurat się złożyło że ktoś inny mógł przyjść, jako że mam cały weekend w pracy, chętnie się zgodziłam odstąpić mój dzień. Moja praca jest zmianowa.Pracuję w lokalnej restauracji jako kelnerka. Ciężka praca, za to dobre tipy. Praktycznie druga pensja miesięczna, licząc to że od najbardziej wymagających, upierdliwych gburów dostaniesz tipa takiego że gałki oczne wyskakują. Tyle że oni to rzucają jak jałmużnę. Nowobogaccy. Nie za bardzo lubię tę pracę ale dużego wyboru nie miałam, potrzebowałam pracy od razu po przyjeździe.
Cały stres tygodnia, nauka, praca tak mnie wymęczyły że nie zdawałam sobie sprawy kiedy podczas tych przemyśleń zamknęły mi się oczy. Zasypiając nie zdawałam sobie sprawy jak ta wymiana wpłynie na dalsze moje życie.
_______________________________________
Witam Was w swojej nowej przygodzie. :)
Jest to dla mnie nowość, czuję się niemalże skrępowana :)
Od czegoś trzeba zacząć. Będę się z Wami uczyć na bieżąco i mam nadzieje iż posłużycie mi dobrym słowem oraz wsparciem.
Dajcie znać jak Wam się zapowiada ta książka. Postaram się ją dodawać raz lub dwa razy w tygodniu po jednym rozdziale.
Pozdrawiam Was cieplutko.
Patka Czyta
YOU ARE READING
UNFORGETTABLE
RomanceOn 28-letni Włoch, student ostatniego roku. Ona 18- letnia Polka, licealistka na tym samym kierunku. Dwa różne światy. Co może pójść nie tak? Ona młoda dziewczyna z dużymi ambicjami, wyprowadza się z rodzinnego domu do innego miasta aby podjąć nauk...
