Najpierw informacje:
-Jimin ma 13 lat, V również
- Jungkook jest jego bratem starszym o rok
- Hoseok i Jin są w wieku Jungkooka
- Suga jest najstarszy
- chodzą do amerykańskiej szkoły, akcja również toczy się w Ameryce
- sceny zawierają przekleństwa, sceny przemocy , nieraz akty seksualne
- opowiadanie inspirowane filmem,, TRZYNASTKA" z 2003 roku
To tyle, więc zapraszam do czytania. Miłego 😘
Jimin siedział pochylony nad zeszytem, który służył mu kiedy nachodziła go wena na tworzenie kolejnego tekstu piosenki. Nie pisał codziennie, raczej zdarzało mu się to robić trzy razy w miesiącu. Odkąd pamiętał każdy powtarzał mu, że ma talent i sama nauczycielka od muzyki powtarzała, że widzi w nim duży potencjał. Jimin jednak nie widział w sobie poety czy tekściarza. Owszem kochał pisać, ale traktował to zawsze jako hobby a nie pomysł na przyszłość czy coś w tym podobie. Był tak pochłonięty, że nie usłyszał kiedy do pokoju weszła jego mama. Była to wysoka i szczupła kobieta. Włosy zawsze były upięte w kok, a jej ciało zdobiła zwiewna sukienka w kwiaty. Przez chwilę patrzyła na swoje dziecko, które po chwili zorientowało się,że jest obserwowane.
- Kolejny tekst?- zapytała ciepło, siadając na skraju łóżka.
Nastolatek lekko pokiwał głową, zamykając zeszyt. I tak na dziś miał już dosyć. Czuł że jego mózg paruje.
- Przeczytasz mi?- zapytała.
- Wolałbym nie. Jest do bani.- Jimin westchnął z zawodem.
Jego mama przybliżyła się bardziej do niego i pogładziła czule po policzku. Syn zawsze był wobec siebie bardzo surowy i wymagający. Każdy rok kończył z najwyższą średnią w klasie. Nigdy nie musiała go zaganiać do nauki i wierzyła, że dzięki takim wynikom w przyszłości będzie miał dobrze płatną pracę i nie będzie musiał się martwić o każdy grosz. Popatrzyła na niego błagalnie, na co nastolatek przewrócił oczami i otworzył zeszyt.
- Tylko się nie śmiej.- zakumunikował, na co rodzicielka pokiwała głową.
,, Czasami budzę się i wzrokiem ciebie szukam. Moje serce nadal cię pragnie, choć nasze uczucie już dawno wygasło. Czuję nadal ciepło twojego ciała,jakbyś był tu wczoraj. "
I jak?- zapytał Jimin .
- Bardzo piękne.- stwierdziła zgodnie z prawdą.
- Zaraz idziesz na terapię? - Jimin spojrzał na zegarek. Jego mama od roku uczęszczała na terapię dla alkoholików. Po odejściu ojca poznała Lucasa. Na początku wydawał się fajnym gościem i Jimin szybko go polubił. Miał szczerą nadzieję, że jego mama ułoży sobie życie na nowo, jednak sielanka trwała krótko. Po dwóch miesiącach Lucas pokazał swoje prawdziwe oblicze, co skończyło się tym , że mama zaczęła częściej zaglądać do kieliszka. Na szczęście od roku była ,,czysta" co dało nastolatkowi odetchnąć z ulgą. Ucałował ją w policzek na pożegnanie i kiedy rodzicielka opuściła mieszkanie, postanowił coś przekąsić. Właśnie wstawiał wodę,kiedy usłyszał trzask drzwi. Do kuchni wpadł jego starszy brat z dwójką przyjaciół,których doskonale znał. Jungkook dorwał się do butelki z wodą, równocześnie grzebiąc w lodówce.
- Dawno mama wyszła?- zapytał podając kurczaka Jinowi oraz Hobiemu.
- Z kilka minut temu.- odparł Jimin, zalewając wodą zupkę instant.
- Gotowy na jutrzejszy dzień? -zapytał Jin, szukając chusteczek, ponieważ nie byłby sobą,gdyby nie uwalił się jak prosię.
- Pewnie że tak. Zresztą będę z V, także zawsze raźniej.- odparł Jimin podając mu je.
- V?- powtórzył Jin- chyba nie znam go.- odparł wycierając twarz.
- Na pewno go kojarzysz. To ten co zachowuje się jak kosmita.- wtrącił się Jungkook, parskając przy tym. Widząc karcące spojrzenie młodszego brata, zaniósł się śmiechem.
- A to nie prawda? Tylko on robi takie dziwne miny jak coś chce.- dodał dalej się śmiejąc.
- Kawał z ciebie dupka.- mruknął Jimin , wymijając chłopaków. No tak, Jungkook nigdy nie przepadał za V i zawsze znalazł powód , żeby dokuczyć jego przyjacielowi. Na całe szczęście V miał w dupie dogryzki Jungkooka i uważał go za skończonego bezmózga. Nastolatek odpalił swój ulubiony film, w międzyczasie wysyłając wiadomość do swojego kumpla.
Do Taetae:
Gdzie jutro będziesz czekał ?
Od Taetae:
Koło cukierni na skrzyżowaniu. Jutro powinni mieć bułeczki z truskawkami.
Do Taetae:
Dobra ciasteczkowy potworze. Do zobaczenia jutro.
Jimin odłożył telefon na półkę i resztę dnia spędził pochłonięty filmami. Jutro czekał go pierwszy dzień w szkole i choć nie chciał przyznać się, to stresował się jak cholera. Był ciekawy jak będzie wyglądał ten rok. Cieszył się, że miał obok siebie V. Z nim wszystko było prostsze, dzięki czemu stres zaczął powoli się kurczyć. Westchnął ciężko i skupił się na akcji, która zaczęła rozgrywać się na ekranie.
YOU ARE READING
TRZYNASTKA
FanfictionŻycie trzynastoletniego Jimina zmienia się,kiedy postanawia zaprzyjaźnić się z Sugą.
