-Środa-------------------------------------------------
Muzyczka z telefonu obudził Neru ze snu. Usiadła przecierając zaspane oczy.
-Ugh...
Wstała i podeszła do szafy by wziąć swój mundurek szkolny. Granatowa spódniczka i różowy pastelowy sweterek z czerwoną wstążką.
Przebrała się. Poszła do kuchni. Otworzyła lodówkę i wyciągnęła truskawkowy jogurt pitny. Otworzyła i wypiła. Wyrzuciła do kosza opakowanie. Ubrała buty, wzięła na ramię czarny plecak, po czym wyszła z domu, zamykając za sobą drzwi.
Idąc po chodniku zauważyła dziewczynę o koralowo-różowych włosach i o niebieskich oczach, uśmiechającą się i machającą do Neru. Neru westchnęła słabo. Powiedziała swoim beznamiętnym głosem.
-Hej Sayori...
Sayori to była sąsiadka i przyjaciółka od dzieciństwa. Mieszka dom dalej.
Dziewczynka zachichotała na zmęczoną minę przyjaciółki.
-Hejka! Co taka nadąsana? Urocze!
Westchnęła ciężko, jakby nie spała od godzin. Pewnie siedziała zaś na żółtym swoim telefonie do późna.
-ugh... Daj spokój... Zmęczona
Próbowała się powstrzymać na odpowiedź Neru, ale coś nie wyszło.
-Ah, ty i twój telefon... Za niedługo będziesz jak chodzące zombie!
Nie odpowiedziała na żart Sayori. Prychnęła i poszła chodnikiem żeby się nie spóźnić do szkoły. Dziewczyna pobiegła za nią żeby z nią pójść.
-----------------------------------------------------------
-W szkole-
Neru siedziała sobie na ławce, przeglądając Instagrama. Sąsiadka z dzieciństwa podeszła do niej z uśmiechem. Dziewczyna Popatrzyła się na nią swoimi żółtymi oczami i rzekła zirytowana.
-Czego chcesz? Ja chcę spać...
Zaśmiała się na zirytowaną dziewczynę. Odpowiedziała swoim entuzjazmem.
-Hej! Czy dalej szukasz klubu? Bo jeśli tak to byś mogła się dołączyć do tego gdzie ja chodzę!
Westchnęła słabo na pytanie przyjaciółki. Po chwili skinęła powoli głową.
-Do klubu literackiego..?
Sayori pokiwała entuzjastycznie głową.
-Tak, tak! I jak?
Wstała i przewróciła lekko oczami, ponieważ nie była pewna swoich talentów.
-Mhm... Ja nie wiem czy się w ogóle do tego nadaję. Wiesz? Pisanie wierszy to nie moja bajka.
Uśmiechnęła się niewinnie. Namawiała:
-No ale proszę... Masz talent! Jak piszesz teksty piosenek to wiersze też. To prawie to samo!
-Nie jest to samo...
Odpowiedziała i prychnęła poirytowana.
-Dobra się dołączę... Ale ile was tam jest...?
Niebieskie oczy Sayori błysnęły się że szczęścia. Zaczęła mówić szybko szczęśliwa.
-Yey! Nas jest czterech. Łącznie ze mną. Ale teraz będzie nas pięć? Yey!
Neru poddała się zrezygnowana, po czym delikatnie się uśmiechnęła.
-Dobrze, dobrze... Ale nie bądź tak szczęśliwa. Może zmienię zdanie jeśli mi się tam nie spodoba.
Dziewczyna o koralowo-różowych włosach, zachichotała cicho i dodała.
-Nie zmienisz... Obiecuję. Spodoba ci się!
Zadzwonił dzwonek, i obie poszły do swoich klas.
YOU ARE READING
DDLC
Horroropowiadanie o Doki Doki literature club. przepraszam jeśli nie jest idealne :< ale się psotaram. A i tak jeszcze przy okazji to dodam postać jako główną bohaterkę Neru Akita. Fanloida. Nie miałam pomysłu więc no xD
