Rozdział 1 "Ciemność"

6 0 0
                                        

Siedziałem z ogniem przy oceanie i patrzyłem się w zachodzące słońce, po tym jak ninja nas zostawili, a Kai zginął przeze mnie, to wiedziałem że wszystko straciłem. Po bitwie z Drakonem nie miałem mocy, ponieważ wszystko zniknęło, a ogień smok Kaia siedział smutny z ranami na ciele.
Jedyne co miałem to zniszczony amulet z czerwonym kamieniem, którego mi zniszczył Cole, ale zdjęcie moje i Kaia pozostało bez naruszenia.
Wpatrywałem się w to zdjęcie i myślałem sobie jak bardzo zjebałem i że mogłem to zrobić lepiej...
Postanowiłem wstać i odejść na chwilę od ognia, popatrzyłem się w niebo, z myślą że zobaczę tam Kaia.
- Kai! Jeżeli tam jesteś! Wiedz że zjebałem! Przepraszam!....
Wykrzyczałem to w niebo i upadłem na kolana ze łzami w oczach, lecz nie popłakałem się tylko stwierdziłem, że czas wziąść się w garść.
Wstałem otarłem łzy, włożyłem amulet do kieszeni i zacząłem biec przed siebie z myślą że coś zobaczę, kiedy ogień to zobaczył od razu pobiegł za mną. Biegliśmy razem przed siebie,aż nagle zatrzymaliśmy się, ponieważ zauważyłem że był przede mną klif, który był bardzo wysoki, ale na dole było bardzo ciemno jakby ciemność powstawała. Nagle coś szło do nas, były to chyba ręce ciemności od razu to zauważyliśmy i zaczeliśmy uciekać, okazało się że to coś było szybsze , więc wskoczyłem na ognia i zaczęliśmy uciekać w górę, a ta "mgła" odpuściła. Postanowiłem polecieć tam i zobaczyć z góry co to jest.
Zobaczyłem że ta mgła to była rzeczywiście ciemność, która się rozprzestrzenia, nie wiem czy widziałem dobrze ale były tam smoki, tylko że już opętane przez ciemność zauważyłem że te smoki nas zauważyły i zaczęły lecieć w naszą stronę razem z ta mgła jakby tymi rękami, więc od razu zaczęliśmy szybko uciekać i robiłem jakieś manewry, żeby tylko je zgubić popatrzyłem się do tyłu i zobaczyłem że były one trochę dalej, więc postanowiłem lecieć szybciej, ale nie zauważyłem góry , która była przede mną, na szczęście udało mi się polecieć do góry i ją ominąć a smoki w nią walneły i sobie odpuściły.
Poleciałem z ogniem trochę dalej i wylądowałem na jakimś wzgórzu, gdzie usiadłem i rozmyślałem.
- Ciemność? W krainie smoków?
Ale czemu? Co ona planuje? Albo kto? Czy może ktoś być władcą ciemności?.
Zastanawiałem się czy może ktoś być władcą ciemności, ale szybko ten temat zniknął mi z głowy, ponieważ zacząłem się zastanawiać jak ja mam wrócić do Ninjago? Nic mi innego nie pozostało jak siedzenie i czekanie tylko ciekawe na co.
Nagle zobaczyłem że ogień zmienia kolor na czarno zielono na początku tylko jego łapy zostały zmienione kolorami
- Ogień co ci się dzieje? Czemu masz zielono czarne łapy? Zmieniasz kolory?
Do głowy wpadł mi jeden pomysł, bo może ogień zapomniał już o Kaiu i zaczął zmieniać kolory na moje tylko skąd ten czarny?

Sprawiedliwość nadchodzi Stories to obsess over. Discover now