BASIA
Dzisiaj moja przyjaciółką Julka zaprosiła mnie na imprezę z okazji jej urodzin. Na imprezie mieli być jej przyjaciele którzy przez moją mamę byli uważani jako ,,miastowa patologia". Ja tak nie uważałam, lubiłam spędzać z nimi czas bo zawsze coś się działo (nie zawsze dobrego).
Z racji takiej że na 17 miałam być pod domem który wynajęli na tą imprezę a była już 15 to zaczęłam się szykować.
O godzinie 16:30 byłam już gotowa do wyjścia. Ubrana byłam w obcisłą czarną sukienkę z wycięciem na plecach. Na tą sukienkę miałam ubrane sztuczne futro które ubrałam tylko ze względu na wygląd a nie na pogodę. A na nogach ubrane miałam kozaki z Givenchy. Zamówiłam ubera i już czekałam pod blokiem. Po 5 minutach zjawiła się srebrna Toyota. Wsiadłam do auta i założyłam słuchawki słuchając, Denzela Curry'ego - Still in the paint.
W towarzystwie muzyki 10 minut przed 17 dojechałam pod dom. Wysiadając z auta pierwszy widok jaki zobaczyłam to ludzie jarający przed wejściem i dużo drogich aut. Powolnym krokiem udałam się do środka. Kiedy weszłam od razu zobaczyłam moją przyjaciółkę Julkę.
-Heejkaa myna!- krzyknęła do mnie blondynka , podbiegając i przytulając mnie.
-Hejka, skąd tu tyle ludzi?-spytałam się z czystej ciekawości.
-Wiesz, Kuba jest undergroundowym raperem i zna mare osób które znają wiecej osób więc w taki sposób jest tu tyle ludzi- Wytłumaczyła mi a ja nic prawie nie zrozumiałam.
-A... kim jest kuba? Nie byłaś z Mateuszem?-Odpowiedzialam bo zapewne był to kolejny chłopak Julki bo zmienia ich tak często jak skarpetki.
-A taki dosyć bogaty ziomek i przystojny tam stoi- Wskazała mi palcem na dosyć wysokiego Blondyna z buzz cutem i był całkiem wysportowanh czyli typowy patus czyli typ Julki jak wypisz wymaluj.
Kiedy skończyłyśmy rozmawiać udałam się w stronę baru. Zamówiłam swój ulubiony alkohol czyli martini. Kiedy odebrałam swoją szklankę udałam się w stronę kanapy gdzie siedziała nasza ekipa czyli, Michał znany wam pewnie jako mata , jego dziewczyna Natalia , Sebastian czyli white 2115 i jego dziewczyna Paulina ale też inni.
Siedzieliśmy przy stole śmiejąc się aż nagle na sekundę odwróciłam głowę a na stole był posypany temat. Ja nie jestem taką osobą która ćpa albo pije dużo alkoholu po prostu nie kręci mnie to, a wiedziałam że w tym towarzystwie mi nie odpuszczą.
Kiedy już prawie miałam wciągać kreskę poczułam jak ktoś łapie mnie za rękę i ciągnie w nieznane. Kiedy podniosłam głowę zobaczyłam bruenta w skurzanej kurtce, szerokich dżinsach dużych butach i czarnych okularach.
-Kim ty jesteś?- spytałam lekko zestresowana i jednocześnie podekscytowana.
-Aktualnie twoim ratunkiem- odezwał się brunet otwierając drzwi na taras.
-Ale ty mnie nawet nie znasz- odpowiedziałam chłopakowi którego nawet nie znałam a szłam z nim na taras
-Szymon- podał mi swoją rękę oraz imię.
jeszcze wtedy nie wiedziałam że zakocham się w nim po uszy.
_________________________________
SIEMKAA! wiem że trochę z zaskoczenia ale miałam wenę na zaczęcie nowej książki. Spokojnie książkę o Matim dalej będe pisać ale będę pisać dwie naraz. Wiem trochę krótki ale to takie lekkie wprowadzenie.
Dawajcie feed back i gwiazdkujcie. Do następnego Pa!💋
H.
YOU ARE READING
Blask twoich oczu | Sobel
Fanfiction19 letnia Basia Różańska jest stylistką mody. Stylizowała same największe gwiazdy w tym sam Asap rocky. Otacza się w niezbyt dobrym towarzystwie przez to powoli odchodzi od swojej kariery którą uwielbia i kocha. Ale nagle pojawia się on. Zauważa że...
