Zapowiedź - wprowadzenie

10 2 1
                                        


Było cicho, ale byłem pewny że nikt nie spał. Jedynym dźwięk, który zdawał się rozpraszać tę ciszę był stary zegar wahadłowy. Stał w salonie a jego tykanie rozchodziło się po całej rezydencji. Byliśmy w domu babci. Zarządziła spotkanie rodzinne i było ono takie, jakiego moglibyście się spodziewać. Dzieci latające tu i tam taranujące wszystko na ich drodze, dorośli kłócący się o politykę... oraz jak zwykle pijany wujek Bob. Każdy potajemnie ma go dość, ale babcia bardzo lubi jego synów, więc ojciec też musi być. Dzisiejsza noc była... dziwna. Miałem problem z wpadnięciem w stan odpoczynku i cały czas byłem jak na alert. Poczułem, że łóżko się trzęsie gdy na górze ktoś się poruszył.

— Eliz — usłyszałem. — Śpisz?

Wbiłem wzrok w kawałek drewna nade mną. Spała tam, choć chyba nie bardzo, moja siostra Elexis. Jedyne czym mogłem się przed nią pochwalić to to, że jestem 3 minuty i 17 sekund starszy.

— Nie — odpowiedziałem.

— Czujesz tę dziwną atmosferę? — zapytała mnie. Zastanowiłem się. W powietrzu rzeczywiście wisiało coś dziwnego. Jakbym był poetą powiedziałbym coś o niedotrzymanych obietnicach i zdradzie. Tak się składa, że nie jestem, więc nie powiem.

— Rzeczywiście jest tu niezbyt normalnie... — powiedziałem cicho. Poczułem jak siostra znowu rusza się na łóżku wyżej.

— Chyba spróbuję zasnąć. Co da nam rozważanie co tu się dzieje? Ten dom ma chyba ponad 150 lat. Może to jakieś siły nadprzyrodzone dają o sobie znać. — rzuciła szybko niedbałym tonem po czym zamilkła na sekundę. — Dobranoc, Eliz.

Westchnąłem cicho. Zawsze unikała rozważań i filozofowania.

— Dobranoc, Elexis...

Po chwili usłyszałem jej głębokie oddechy. Nikt nigdy nie chce rozwiązywać zagadek — pomyślałem. Zacząłem się zastanawiać. Czy ja się w ogóle do tego nadaję? Chciałbym wiedzieć co dzieje się w tej starej willi, ale może to nie dla mnie? Nie jestem nikim nadzwyczajnym. Nie jestem uzdolniony artystycznie jak moja siostra ani naukowo jak mój kuzyn Liann. Chociaż może i dobrze, nikt nie chce być jak on. A ja? Gram w piłkę z kolegami, dostaję normalne oceny... Jestem zwykłym nastolatkiem. Chcę kiedyś zrobić coś wielkiego. Z taką właśnie myślą wtuliłem się w poduszkę i wpadłem w objęcia Morfeusza.


-----------------------------------------------------------------------

Cześć!!! Nie wiem czemu to piszę, ale naszło mnie wczoraj pod prysznicem więc macie:3 Dziękuję ktostoja123 , że słuchałaś o tym dziś na biologii :33 JAK SĄ BŁĘDY TO MI NAPISAĆ!!!

<33

Kamu telah mencapai bab terakhir yang dipublikasikan.

⏰ Terakhir diperbarui: Jun 23, 2025 ⏰

Tambahkan cerita ini ke Perpustakaan untuk mendapatkan notifikasi saat ada bab baru!

Rezydencja SpringhouseTempat cerita menjadi hidup. Temukan sekarang