1

3 0 0
                                        




Ten dzień zapowiadał się nieziemsko jednakże moje pozory często mogą mylić. Moi rodzice od pewnego czasu się kłócili, nie były to zwykłe kłótnie, bo w niektórych musiałam ich od siebie odciągać. Dziś jednak usłyszałam słowa mojej mamy które mocno mną wstrząsnęły z kuchni do mojego pokoju dochodziły krzyki sprzeczki w której padło zdanie "sam tego chciałeś! Rządam rozwodu!" wiem że kłócą się praktycznie codziennie od jakiegoś czasu, bo tata popadł w alkoholizm przez nową prace, bo z poprzedniej go wylali do teraz nie wiem dlaczego, ale to dzisiaj pierwszy raz usłyszałam tak przykre słowa, a kiedy je usłyszałam zamknęłam szybko drzwi do mojego pokoju i zaczęłam płakać

-dlaczego nie może być jak dawniej?-wymamrotałam pod nosem te słowa z łzami w oczach które pojedynczo spadały mi na poduszkę którą obejmowałam. Kiedy tak płakałam ktoś zapukał do drzwi pokoju. Szybko przetarłam łzy i zaprosiłam osobę z zewnątrz do środka. To była mama, która z lekką irytacja i smutkiem w oczach usiadła na łóżku.

-skarbie...-powiedziała lekko załamanym głosem i już domyślałam się że chodzi o tą kłótnię.-przepraszam cię że musiałaś tego słuchać, ale musisz się spakować, bo wyjeżdżamy.-bingo! wiedziałam że o to chodzi.-no chyba że chcesz zostać z ojcem ta decyzja należy do ciebie. Jednakże wolałabym abyś edukowała się w normalncyh warunkach i miała co do ust włożyć, bo jeśli ojciec dalej będzie chlał to wątpie, że miesiąc przeżyjesz.-doskonale wiedziałam, że wie że wybiorę ją i tak też wybrałam, ale postawiłam zasadę, że conajmniej raz na jakiś czas będę mogła odwiedzać tatę. Każdy się zgodził, ale widziałam lekki strach towarzyszący mojej mamie.

-mamuś? co się dzieje, że taka mina?-spytałam, a ona lekko podniosła kącik ust do góry

-widzisz kochanie, bo wyjeżdżamy do Hiszpanii do cioci i jeżeli chcesz się spotykać z tatą to tylko w święta lub w czasie wolnym od szkoły.-odpowiedziała. Cóż nie byłam jakoś bardzo zadowolona, ale pokiwałam głową że rozumiem i że okej.


Nadszedł czas przeprowadzki. Moja mama wynajęła busa do Hiszpanii, a w zasadzie do Barcelony gdzie mieszkała moja krewna. Była godzina 10:00 a na miejscu miałyśmy być nazajutrz. Zanim się obejrzałam to już byłyśmy w centrum skąd miałyśmy 3km do domu ciotki więc razem z mamą uznałyśmy że przejdziemy się spacerem do miejsca docelowego. Został już tylko 1km, ale akurat wtedy jakiś malutki chłopczyk wszedł mi pod nogi.

-hej! mały gdzie masz mamusie?-zapytałam, a dziecko wydawało się zdezorientowane i zaczęło płakać.-cichutko mały. Chodź poszukamy twojej mamy, dobrze?- chłopiec lekko kiwnął głową. Powiedziałam mamie żeby dalej szła sama a ja poszukam mamy dziecka a ona skinęła głową w zrozumieniu. Chodziliśmy z małym po parku już dość długo z daleka zobaczyłam budkę z lodami

-jak się nazywasz? jak powiesz to pójdziemy na lody, zgoda?-powiedziałam do chłopca.

-franek..-odpowiedział swoim słodkim głosem malec. Kiedy tylko to powiedział zza roga wybiegł trochę zmęczony, wysoki brunet.

-tu jesteś! wszędzie cię szukałem urwisie!-wykrzyczał spokojnym tonem chłopak. Był najwyraźniej bratem małego Franciszka.-wybacz, że pytam, ale kim jesteś? i co robisz z moim bratem w dodatku trzymając go za rękę? czekaj, czekaj!!...-nie no boję się z czym ten typek wyjedzie.-czy ty jesteś pedofilem, który chce porwać mojego słodkiego braciszka?!?!?-dokończył i zaczął się śmiać. Chciałam już mu odpowiedzieć, ale nagle z dupy wyleciało z 10 lasek może w moim wieku.

-Cubarsi!!!!!!!- wszystkie krzyczały biegnąc w stronę bruneta i mnie stojącej obok.

-Nie, nie, nie....-zaczął chłopak.-dobra bonita złapiemy się może jeszcze i dzięki za zaopiekowanie się bratem jestem ci dłużny, ale teraz muszę spadać bueno chica.-powiedział wziąwszy Franka na ręcę szybko uciekał. Popatrzałam się na tłum dziewczyn, a gdy już się odwróciłam chłopców już nie było. Czyżby on był taki sławny? E tam może to jakiś szkolny przystojniak i crush każdej laski, bo muszę przyznać że był niczego sobie. Skoro ten mały już jest z bratem ja mogę wrócić do domu, a w zasadzie wprowadzić się do nowego lokum. Szybko zaszłam do cioci i od razu na wejściu przywitał mnie mój najlepszy kuzyn Pablo.

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Feb 28, 2025 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

love like sandStories to obsess over. Discover now