~Who? Where? and Why??~

36 2 0
                                        

Edycja 27.01.2025 

———


(Pov. Bakugo)

Głośna muzyka. Alkohol. Zakłady. Seks. Dragi.

Tak właśnie wyglądała każda impreza w tych czasach. Poszliśmy ze znajomymi do największego klubu jaki tylko jest w naszym mieście. Zabawić się, zrelaksować, odpocząć przed ostatnim rokiem szkoły. Nie czułem się ostatnio jakoś zajebsicie dobrze więc odrazu na start podszedłem do baru i zamówiłem kilka drinków. Wypiłem odrazu trzy z nich chcąc jak najszybciej oderwać się od codzienności. Siedziałem tam chwile patrząc się na Bakusquad właśnie grający w butelkę przy kanapach z 10 innymi osobami, gdzieś w oddali mignęły mi czerwono-białe włosy mieszańca. Zacząłem się zastanawiać co ktoś taki jak on robi w takim kurwa spierdolonym miejscu jak ten klub. Wypiłem ostatniego drinka i stwierdziłem, że teraz jest już idealny moment na wzięcie białego proszku. Wyjąłem z kieszeni spodni mały woreczek, miałem już totalnie wyjebane we wszystkich wysypałem malutka ilość zawartości foliowej torebeczki na ladę olewając drącego pizdę barmana wyjąłem kartę kredytową spod etui i zrobiłem dwie kreski. Wziąłem głęboki wdech nachyliłem się do blatu i jednym szybkim ruchem zaciągnąłem się jedną, a potem drugą do nosa. Przymknąłem oczy na kilka sekund, żeby zaraz z powrotem je otworzyć. Wstałem z siedzenia i zacząłem powoli kierować się w stronę mieszkańca, sam już wtedy nie wiedziałem dlaczego i co mnie do tego podkusiło, przecież mogłem się zdradzić...

(Pov: Shoto)

Stałem przy ścianie paląc sobie spokojnie epa mimo zakazu, w pomieszczeniu było już tak dużo najróżniejszych zapachów i substancji, a przede wszystkim było strasznie duszno. Część ludzi przyniosła się w stronę baru na którym teraz rozbierała się i tańczyła jakaś chyba niebieskowłosa dziewczyna, a ludzie to nagrywali i namawiali do dalszego rozbierania- obrzydliwe. Odwróciłem wzrok zniesmaczony tą sceną, jednak to miejsce publiczne wymaga trochę kultury no, ale przecież tu każdy jest w chuj napierdolony. Rozejrzałem się po klubie chowając papierosa do kieszeni i odsuwając się od ściany, popatrzyłem przed siebie. W moja stronę zmierzał Katsuki. Zamarłem wpatrując się w niego. Dlaczego do mnie szedł? Co ode mnie chciał ? Z drugiej strony wow ktoś taki jak Bakugo zwrócił na mnie uwagę. Ale dlaczego druga Alfa do mnie podbija?

Złapał mnie za rękę ciągając w stronę jakiegoś ciemnego korytarza za chuj nie wiedziałem o co chodzi, ale ta mała iskierka ciekawości tego co się zaraz wydarzy nie pozwalała mi się wyrwać. Zostałem mocno przyparty do ściany, a jego krwisto czerwone oczy błysnęły w kolorowych światłach klubu. Bez żadnego zapytania czy czegokolwiek wbił się w moje usta, a zaskoczenie u mnie jakie wywołał tak nagła rzeczą sprawiło, że bez problemu mógł przejść do namiętniejszego pocałunku. Poczułem jego ręce na swoim ciele, jedną pod koszulką drugą na dupie.

- Chodźmy do mnie do domu mieszańcu.- Wymruczał mi wprost do ucha, obmacując przy tym moje ciało. Nie wiedziałem co odpowiedzieć- przytaknąć i pójść, nie zgodzić się i stracić szanse na kontakt z Bakugo...

^zgódź się^

Usłyszałem znajomy głos. Kurwa odezwał się jebany specjalista. Japierdole ktoś taki jak bakugo zaprasza kogoś do domu? i to na ruchanie? Wszyscy byli przekonani, że to ja jestem introwertykiem, że to ja jestem dziwny bo nikogo na chatę nie biorę. Trochę osób mi nie wierzyło inni uważali, że udaje i mam kogoś na boku.

*Czemu on mnie zaprasza skoro jest Alfą i ja też jestem Aflą?*

^nie wiem nie czuję go strasznie dużo tu zapachów^

*...*

^Przecież uwielbiasz blastego a on się właśnie z tobą liże powinieneś skakać ze szczęścia, olać powód dlaczego i się zgodzić na sex^

Z rozmowy z alfą wyrwał mnie, całujący już teraz po szyi Baku.

- Pojęczałbyś chociaż, możesz być se samotną alfa, ale podniecać tez się przecież czasami musisz.- Powiedział nie zbyt zadowolony chłopak. Złapał mnie za rękę i zaczął iść w kierunku wyjścia totalnie ignorując spojrzenia innych oraz wołająca go gdzieś w tle Mine. Dwie najsilniejsze alfy ze sobą wychodzą? Dziwne.  Wyszliśmy przed klub nie zatrzymując się ani na chwile. Droga nie zajęła nam jakoś specjalnie długo, nic nie mówił tylko co jakiś czas słyszałem coraz wyraźniej głos omegi.

(Pov: Bakugo)

^Czuje ostry zapach wanili..^

*Ja kurwa też wiesz? Nie dziw się skoro jest alfą*

^Omega..^

*Co ty kurwa pierdolisz jaka omega*

^Nie wiem...^

Zacząłem myśleć nad tym dlaczego ten pojeb gada o jakiejś omedze. Ze mną był przecież tylko mieszaniec, ale on jest alfą. W sumie właśnie, ciągnę go do domu. Spojrzałem na niego kontem oka, chociaż w półmroku dojrzałem tylko jego mocno obojętną twarz. Dziwne, że tak reagował, chociaż przecież nic nie zrobiłem XDD. Narkotyki mocno uderzyły mi do głowy co dodawało odwagi do podbicia do top bohatera w szkole...

——

HEJA NAKLEJA tak przerywam w takim momcie

jak chciecie ciąg dalszy to kom i jak oceniacie nwm jak myślicie co się stanie i co się okaże 

Você leu todos os capítulos publicados.

⏰ Última atualização: Jan 27, 2025 ⏰

Adicione esta história à sua Biblioteca e seja notificado quando novos capítulos chegarem!

Fuck Drugs - TodobakuHistórias para pegar e não largar. Descubra agora