Prolog

1 0 0
                                        

-Mówiłam, że coś tu śmierdzi-szepnęłam do ucha Futrzanej łapy.

Ognisty kwiat i uczennica klanu wiatru podążyły za smrodem zgnilizny.

- To Czarny wiatr! Mamy w klanie mordercę!- przestraszona kotka podskoczyła- Tu jest niebezpiecznie zanieśmy ciało do obozu i je pogrzebmy. Co z tego, że był niebezpieczny nadal był członkiem klanu.

- Jednak był więźniem nie możemy - Ognisty kwiat z agresją spojrzała na uczennicę.

Młoda kotka nie posłuchała się jej i zabrała ze sobą ciało.

- Idźmy stąd mamo boję się - Futrzana łapa trzęsąc się ze strachem w oczach przyglądała się scenie.

Szybko zaczęłyśmy się wycofywać. Gdy byłyśmy wystarczająco daleko od nich zaczęłyśmy biec.


Zdyszane wbiegłyśmy do obozu. Ja zebrałam klan, a Futrzana łapa poszła odpocząć. Opowiedziałam klanowi o występku Ognistego kwiatu jednak połowa nie uwierzyła. 

-Serio! Dobra kto mi wierzy? Ognisty kwiat możliwe, że zabiła Czarnego wiatr- z tęsknotą spojrzałam w niebo i wyszeptałam "Nie byłaś taka". - Jutro pełnia porozmawiam z nią ogłosiłam - pomyślałam "Czemu tak nie lubisz Błękitnej stopy to twoja córka" zmartwiona poszłam do swojego legowiska.

I się przespałam obudziłam się następnego dnia. Przeciągnęłam się i poszłam przywitać Obłocznego ogona. Rzuciłam tylko "Hej" i poszłam w stronę legowiska uczniów. 

-Cześć Futrzana łapo idziemy na trening-spojrzałam w jej podekscytowane oczy nic dziwnego w końcu to jej ostatni trening.

-Jasne- i w podskokach podbiegła do tunelu w ostrokrzewie.


Trening był bardzo udany, Futrzana łapa jeszcze bardziej podekscytowana wbiegła do obozu. Poprosiłam Obłocznego ogona by zaopiekował się Futrzaną łapą. I przygotował na stanie się wojownikiem najpierw kazał jej się przespać, a potem powiedział by coś zjadła. Następnie wylizał jej futro. W tym samym czasie przygotowywałam się do ceremonii zjadłam małą wiewiórkę i wylizałam sobie futro. Później powtarzałam sobie co mam powiedzieć by się nie pomylić. 

- Wszystkie koty zdolne samodzielnie polować i walczyć pod wielki głaz - Klan zainteresowany usiadł przy wielkim głazie. - Zebrałam was by Futrzana łapa stała się wojowniczką - dumne oczy Liściastego kła rozświetliły się. 

Futrzana łapa weszła na głaz prowadzona przez Obłocznego ogona który potem zeskoczył.

-Futrzana łapo pokazałaś że jesteś wystarczająco silna i dojrzała - miałknęłam. - Czas zostać wojownikiem od dziś jesteś Futrzanym ogonem.
-Futrzany ogon, Futrzany ogon - klan zaczął nazywać ją po nowym imieniu i chwalić.


Kotownicy zemstaStories to obsess over. Discover now