Pov's Liam
Jestem Liam, mam 18 lat i jestem wampirem. Zarabiam na życie samemu, ponieważ moi rodzice umarli jakiś czas temu. Od kilku dni mam bardzo ciężki czas, ponieważ nie starcza mi na czynsz i jest mi trudno. Gdy odbierałem rachunki z mojej poczty dostałem list, od popularnej szkoły. Cieszyłem się, ponieważ tam nauka była całkiem za darmo. Wiadomość brzmiało dosyć dostojnie i grzecznie. Przy okazji jak szedłem do mieszkania spotkałem Lynn'ego, mojego najlepszego przyjaciela, który nie został obdarzony żadną postacią. Gadaliśmy chwilę przez drogę i powiedział mi, że będzie razem z jego rodziną dbać o moje mieszkanie. Jego rodzice bardzo mnie lubili, robili dla mnie wszystko. Wiedzieli jaką mam ciężką sytuację. Gdy już opuściłem Lynn'ego sprawdziłem termin przybycia do szkoły, a dokładniej uniwersytetu. Termin miałem dokładnie za miesiąc, postanowiłem przekazać ten cały czas na Lynn'ego. Minęło kilka dni od otrzymania listu, ja regularnie spotykałem się z Lynn'ym. Każdy z mojej miejscowości myślał, że się spotykamy, bo się kochamy, ale to wcale prawdą nie było. Dzisiejszego dnia akurat Lynn był u mnie i przeglądał Instagrama. Znalazł jakieś teorie na nasz temat.
-Lee, widziałeś to?- Lynn zawsze nazywał mnie Lee, podobało mi się to przezwisko tak samo jak mu. Gdy zadał pytanie, to pokazał mi zdjęcie i tekst ,, Czyżby Liam i Lynn są razem bardzo ciekawe". Na fotografi gadałem coś na ucho do Lynn'iego i wyglądało, to trochę dwuznacznie.
-Nie, nie widziałem, ale niektórzy ludzie są jacyś dziwni- Zaśmiałem się i powiedziałem moim lekko poważnym głosem. Lynn też się zaśmiał i przeglądał dalej, a ja grałem w nową grę komputerową, którą dostałem od mojego przyjaciela.
-Wiesz co? Jestem głodny- powiedział chłopak opadając na resztę mojego złożonego łóżka. Nie dawno jedliśmy, więc ja głodny nie byłem ale chętnie ruszyłbym się z domu.
-Jasne chodźmy- Odpowiedziałem wyłączając komputer i zabierając szklankę po wodzie w, której pił Lynn wodę. Odniosłem szklankę i ubrałem się, gdy chłopak czekał już ubrany. Otworzyłem dzwi i ruszyliśmy w stronę najlepszej pizzeri, którą uwielbiał mój przyjaciel. Po drodzę rozmawialiśmy o grach i o uniwersytecie na, który miłaem się wybrać za jakiś czas. Doszliśmy do Pizzeri i zamówiliśmy margarittę na grubym cieście, oczywiście to była nasza ulubiona pizza. Czekaliśmy na pizzę jakieś 30 minut, więc przez ten czas jeszcze rozmawialiśmy o uniwersytecie aż padło takie pytanie:
-Wolisz elfy, wilkołaki, wiedźmy czy wampiry?- Na to pytanie nie lubiłem odpowiadać, nie znałem jeszcze żadnych z tych osób oprócz mnie. Elfy były dla mnie piękne, magiczne i urocze przez swoje uszy. Wilkołaki były przerażające przez swoje nocne przemianiany, ale niektóre wilkołaki panowały nad tym. O wiedzmach nie wiedziałem co sądzić, były tajemnicze i nie do odkrycia. Syreny zdażały się i mogłyby być na uniwerytecie, według mnie były takie jak elfy. Ogony syren w serialach były jak narkotyki, chciało się na nie tylko patrzeć całymi dniami.
-Nie wiem, nie umiem na to odpowiedzieć, Lynn- nie chciałem urazić przyjaciela w żaden możliwy sposób, więc wolałem uniknąć odpowiedzi. Po chwili zapadła cisza, ani ja, ani on nie mieliśmy zamiaru nic powiedzieć. Lynn był lekko głupi od zawsze, nawet w dzieciństwie powiedział, że zostaniemy małżeństwem. Nie lubił mówić o rzeczach poważnych później ,ponieważ przypominałem mu o tej sytuacji. Nigdy nic do niego nie czułem, ale bolało, gdy przyprowadził swoją byłą dziewczynę. Nie lubiłem osób trzecich, my z Lynn'em zawsze byliśmy tylko w dwójkę. Pamiętam, jak kiedyś się spytałem jak jest się całować, a on powiedział, że może mi pokazać. Tej chwili nie zapomnę była wspaniała. Wtedy nawet pokazał mi jak się pogłębia pocałunek i dodaje języka. Przez to, że Lynn był taki uwodzicielski ciałem, mową i zachowaniem przyciągał każdego nawet panią od plastyki. Po jakimś czasie Lynn się odezwał.
-Przepraszam za to że się nie odzywałem- Powiedział dosyć spokojnie. Objąłem go, żeby wiedział, że nie ma za co mnie przepraszać. Następnie przyszła pizza.
Pov's Lynn
Gdy Lee odpowiedział mi na moje pytanie. Zamilkłem i pomyślałem, może nie chciał mnie urazić, ponieważ wie, że pod moją osobą nie kryje się nic tak jak u połowy populacji. Leo już od małego miał potwierdzone, że jest jakąś mistyczną postacią. Kiedy miał 13 lat jego kły były już widoczne. Nigdy nie czułem się źle z tym, że nie kryje się pode mną nie wiadomo kto. Choć on miał kły to na mnie dziewczyny leciały. Zawsze gdy widział obok mnie tysiące dziewczyn, zazdrościł mi i z tego powodu było mi przykro. W wiekszości dziewczyn nie widziałem niczego, od samego początku nie widziałem w dziewczynach nic wielkiego. Nie raz byłem w jakimś związku z dziewczyną, ale tylko z ich powodu, ponieważ nie chciałem zrobić im przykrości. Nigdy pierwszy nie zerwałem z dziewczyną, same ze mną zrywały, ponieważ traciłem interesowanie nimi.
ВЫ ЧИТАЕТЕ
Vampire Sea Of Tears
Про вампировZapowiedź- Część 1 (porzucone na jakiś czas) Liam chłopak, który ledwo zarabia na życie, został wampirem. Istnieje szkoła wampirów, wilkołaków, wiedżm i elfów. Dostał wstęp do tej szkoły za darmo. spotka tam demona Elvisa. Zobacz czy się zaprzyjaźni...
