Po powrocie do domu zastałam moich rodziców w salonie, wyglądali na bardzo zestresowanych,nie wiedziałam oco może im chodzić...
"Coś się stało,a może dowiedzieli się o tej 2 ze sprawdzianu"-myśli pędziły po mojej głowie niczym auta wyścigowe,aż do chwili gdy usłyszałam moją mamę która nie brzmiała na zadowoloną
W końcu wróciłaś-powiedziała mama
Tak wróciłam-powiedziałam zdziwiona.
Coś się stało?-zapytałam lekko zaniepokojona
W pokoju nastała niezręczna cisza,a ja dalej zastanawiałam się oco mogło im chodzić... Jednak po chwili ciszę przerwał tata
Nikola-powiedział.
postanowiliśmy,przerwał na chwilę i po kilku sekundach dodał:postanowiliśmy wysłać cię na wieś do twojej Cioci Oliwi-powiedział stanowczym głosem.
Żartujecie, prawda?-zapytałam z lekką irytacją w głosie.
Patrzyłam na nich i nie mogłam uwierzyć w to co właśnie usłyszałam,jak mogli mi to zrobić przecież wiedzą jak bardzo nie lubię opuszczać domu.W moich oczach pojawiły się łzy a moje serce zaczeło bić jeszcze mocniej niż zwykle
Nikola przepraszam,ale tak będzie najlepiej,wiesz że innego wyjścia nie ma,twój ojciec ciągle wyjeżdża za granicę, a ja muszę siedzieć w pracy od rana do wieczora i nie ma mnie cały dzień-powiedziała
Czułam jak łzy splywają mi po policzkach a moje serce z każdą sekundą biło jeszcze szybciej,byłam tak wściekła że nie panowałam nad tym co mówiłam.
NIE NAWIDZĘ WAS!-krzyknęłam i chciałam wejść po schodach do mojego pokoju,lecz moja wizja nie była zbyt dobra bo w oczach miałam tyle łez
***
Wieczorem gdy już się uspokoiłam musiałam zadzwonić do mojej koleżanki i się z nią pożegnać,to była jedyna osoba z mojej klasy która chciała ze mną rozmawiać.
*Po rozmowie*
Eh-westchnęłam,teraz czas się spakować.Nie dokładnie wiedziałam kiedy jadę na tą wieś,więc
stwierdziłam że spakuję się już dzisiaj.
***
Rano zawołałam moich rodziców do salonu,bo byłam wkurzona na siebie
za to co powiedziałam wczoraj.
Gdy moi rodzice przyszli do salonu,popatrzyłam na nich przez chwilę,próbowałam powstrzymać się przed płaczem ale nie umiałam więc kiedy łzy spłyneły mi po policzkach i moja wizja się rozmazała płacząc zaczęłam mówić
Przepraszam za to co wczoraj powiedziałam,nie panowałam nad emocjami i..i-Nie mogłam dokończyć gdyż zaczęło boleć mnie gardło i nie mogłam już nic mówić
Nic się nie stało-powiedziała mama przytulając mnie.
Pozatym my powinniśmy cię zapytać czy chcesz jechać do cioci Oliwi czy do kogoś innego,bo w końcu nie masz pięciu lat tylko trzynaście i też masz prawo decydować
Dziękuję że nie jesteście na mnie źli,i w sumie to nawet chciała bym gdzieś indziej pojechać,zamiast siedzieć ciągle w domu-powiedziałam ocierając twarz rękawem od bluzy.
A tak w ogóle to kiedy jadę?-zapytałam z ciekawości
W środę-odpowiedziała mama
YOU ARE READING
Nikola i Serce Kapi
FantasyNikola musiała wyjechać na wieś podczas wakacji, i gdy wszyscy myśleli że to będą zwykłe nudne wakacje, niezwykłe serce zmieniło wszystko...albo zepsuło?..
